<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"><title>Marek's Blog</title><link href="/" rel="alternate"/><link href="/feeds/all.atom.xml" rel="self"/><id>/</id><updated>2025-09-09T17:03:00+02:00</updated><subtitle>Moje małe Kaer Morhen</subtitle><entry><title>gah - GitHub Releases app installer</title><link href="/post/2025/gah-github-releases-app-installer.html" rel="alternate"/><published>2025-09-09T17:03:00+02:00</published><updated>2025-09-09T17:03:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2025-09-09:/post/2025/gah-github-releases-app-installer.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Strasznie nie lubię robić powtarzających się rzeczy, ale takich no... głupich.
Co raz więcej aplikacji w formie binarek można znaleźć na GitHubie, a dokładniej w Release'ach. Nic dziwnego - devi tworzą opensource'owe oprogramowanie, udostępniają je na GitHubie, w zamian otrzymują za darmo dostęp do pipeline'ów i maszyn GitHub'a, co pozwala na …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Strasznie nie lubię robić powtarzających się rzeczy, ale takich no... głupich.
Co raz więcej aplikacji w formie binarek można znaleźć na GitHubie, a dokładniej w Release'ach. Nic dziwnego - devi tworzą opensource'owe oprogramowanie, udostępniają je na GitHubie, w zamian otrzymują za darmo dostęp do pipeline'ów i maszyn GitHub'a, co pozwala na zautomatyzowanie całego CI/CD.
Dzięki temu binarki apek trafiają do GitHub Release'ów repo gotowe do pobrania pod właściwą platformę. No właśnie... za każdym razem jak chciałem pobrać sobie aplikację, którą potrzebowałem, ogólnie rzecz biorąc kończyło się to mniej więcej tym samym flow:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Idź do repo&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Otwórz Releases&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Otwórz zakładkę "Assets" najwnoszego Release'u&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;I teraz weź się przebij przez całą listę (czasami naprawdę bardzo długą!) artefaktów budowania, aby znaleźć tą jedną właściwą paczkę pod mojego Linuxa i moją architekturę procesora.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pobiersz znalezisko&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wypakuj&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wrzuć do &lt;code&gt;~/.local/bin&lt;/code&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zrób &lt;code&gt;chmod +x&lt;/code&gt; na tej nowej binarce (lub binarkach)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Usuń archiwum i ew. niepotrzebne pliki (np. README)&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Chyba najbardziej jest irytujące to szukanie tego artefaktu, bo raz to jest &lt;code&gt;x86_64&lt;/code&gt;, raz &lt;code&gt;x86-64&lt;/code&gt;, albo &lt;code&gt;amd64&lt;/code&gt; czy &lt;code&gt;AMD64&lt;/code&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I wtedy mnie olśniło: zaraz... przecież ja kocham automatyzować i kocham wyrażenia regularne!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak powstał &lt;a href="https://github.com/marverix/gah"&gt;gah&lt;/a&gt;. W sumie to powstał już
prawie rok temu, ale myślę, że po tych 9 miesiącach można mówić o pewnej dojrzałości :) Jak więc zatem po tym okresie czasu? Zarąbiście! Jestem bardzo zadowolony z efektu pracy i jak dobrze radzi sobie &lt;code&gt;gah&lt;/code&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img alt="gah demo" src="https://github.com/marverix/gah/blob/master/_static/demo.gif?raw=true"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawet przez pewien czas &lt;a href="https://news.ycombinator.com/item?id=42387519"&gt;był na topce Hacker News&lt;/a&gt;. Aktualnie ma 151 gwiazdek na GitHubie i nadal rośnie :)  &lt;/p&gt;</content><category term="IT"/><category term="bash"/><category term="skrypt"/><category term="programowanie"/><category term="github"/></entry><entry><title>Hurricane Electric Free DNS - Moje odkrycie roku</title><link href="/post/2021/hurricane-electric-free-dns-moje-odkrycie-roku.html" rel="alternate"/><published>2021-07-07T20:20:00+02:00</published><updated>2021-07-07T20:20:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-07-07:/post/2021/hurricane-electric-free-dns-moje-odkrycie-roku.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;W trakcie formatu mojego VPS'a (o którym &lt;a class="reference external" href="https://marek.sierocinscy.pl/2021/07/06/virtualmin-nigdy-wiecej/"&gt;pisałem w poprzednim poście&lt;/a&gt;) dotarło do mnie, że WordOps nie ogarnia DNS'ów. Nie był to dla mnie problem, bo korzystałem kiedyś z &lt;a class="reference external" href="https://maradns.samiam.org/"&gt;MaraDNS&lt;/a&gt;, który wg mnie jest o niebo bardziej czytelny i lepszy od rozpowszechnionego i antycznego Bind9 (mogę w sumie kiedyś o …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;W trakcie formatu mojego VPS'a (o którym &lt;a class="reference external" href="https://marek.sierocinscy.pl/2021/07/06/virtualmin-nigdy-wiecej/"&gt;pisałem w poprzednim poście&lt;/a&gt;) dotarło do mnie, że WordOps nie ogarnia DNS'ów. Nie był to dla mnie problem, bo korzystałem kiedyś z &lt;a class="reference external" href="https://maradns.samiam.org/"&gt;MaraDNS&lt;/a&gt;, który wg mnie jest o niebo bardziej czytelny i lepszy od rozpowszechnionego i antycznego Bind9 (mogę w sumie kiedyś o tym napisać więcej). Ale nie chciałem chyba się znowu pchać w utrzymywanie serwera DNS na własnym VPS'ie. Co prawda były tego zalety, ale nie po to przenosiłem się na WordOps, żeby teraz znowu dokładać sobie manualnej roboty. Przypomniałem sobie, że lata temu czytałem gdzieś, że ktoś gdzieś mówił, że amerykański dostawca Hurricane Electric, udostępnia darmowy serwer DNS. Wtedy z tego zrezygnowałem, bo wydawało mi się, że muszę przecież mieć serwer DNS lokalnie, ale dzisiaj dotarło do mnie, że no nie muszę. Postanowiłem więc przyjrzeć się niemu bliżej.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="na-pierwszy-rzut-oka"&gt;
&lt;h2&gt;Na pierwszy rzut oka&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external" href="http://he.net/"&gt;Strona Hurricane Electric&lt;/a&gt; jest dość... niepozorna. Kojarzy się raczej z jakąś stroną nie zmienianą od 2001 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/07/2021-07-07_18-26.png"&gt;&lt;img alt="Screenshot storny głównej he.net" class="alignnone wp-image-232 size-large" src="/images/2021/07/2021-07-07_18-26.png" style="width: 660px; height: 529px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Link do darmowego serwera DNS to po prawej &amp;quot;Free DNS&amp;quot; (zaznaczyłem na czerwono). Co ciekawe każda podstrona jest inna pod względem linków. Nawigacja po systemie jest dla mnie dość wymagająca, ale chyba powoli się przyzyczajam (no i porobiłem sobie zakładki, do tego czego potrzebuje ;) ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polecam sobie poczytać &amp;quot;ficzery&amp;quot; jakie wspomniana usługa posiada:&lt;/p&gt;
&lt;ul class="simple"&gt;
&lt;li&gt;Wsparcie zarówno dla zapytań przez IPv4 jak i natywnego IPv6.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Obsługa rekordów A, AAAA, ALIAS, CNAME, CAA, MX, NS, TXT, SRV, SSHFP, SPF, RP, NAPTR, HINFO, LOC i PTR&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jakiś tam &amp;quot;sprytny tryb&amp;quot; do ogarniania odwrotnej stref (reverse zones)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wsparcie dla &amp;quot;slavów&amp;quot;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wiele formatów odwrotnych stref: Standard, RFC 4183, RFC 2317, DeGroot.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Odpytywanie geograficznie najbliższego serwera HE.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Sprawdzanie poprawności delegacji stref (w obie strony).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Podstawowe sprawdzanie składni rekordów.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wiele domen dla jednego konta.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Jak na darmową obsługę, to muszę powiedzieć, że jestem w szoku. W dodatku 0 reklam na stronie.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="konto"&gt;
&lt;h2&gt;Konto&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Do korzystania z konta trzeba zarejestrowć darmowe konto. Niestety formularz rejestracyjny jest dość długi (trzeba podać wszystkie dane teleadresowe).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/07/2021-07-07_19-35.png"&gt;&lt;img alt="Widok prezentujący formularz rejestracji na he.net" class="alignnone wp-image-233 size-large" src="/images/2021/07/2021-07-07_19-35.png" style="width: 660px; height: 555px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Plusem jest to, że jedno konto gwarantuje nam dostęp do wszystkich usług HE.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na pochwałę zasługuje możliwość włączenia uwierzytelnienia wieloskładnikowego (co z resztą czym prędzej uczyniłem).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Minusem jest to, że do każdej usługi musimy logować się osobno. Jest to zapewne związane z bezpieczeństwem. Podejrzewam, że twórcy używają ciasteczek do trzymania sesji, i nie chcieli używać wildcarda dla wszystkich subdomen *.he.net (co z resztą jest mądrym posunięciem). A tak to już jest, że najczęściej się wybiera: albo UX, albo security, albo ficzery.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="usluga"&gt;
&lt;h2&gt;Usługa&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;UI jest ponownie skromny, ale czytelny. Po lewej mamy to co zapewne najbardziej zainteresuje, a więc &amp;quot;Add a new domain&amp;quot;. Po kliknięciu pojawia się modal z polem do wpisania nazwy domeny. Przejście dalej spowoduje nie tylko dodanie domeny do naszej listy, ale także sprawdzenie czy na pewno domeny są skierowane na odpowiednie serwery he.net.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/07/2021-07-07_19-46.png"&gt;&lt;img alt="Widok prezentujący listę domen na dns.he.net" class="alignnone size-large wp-image-234" src="/images/2021/07/2021-07-07_19-46.png" style="width: 660px; height: 469px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po dodaniu pojawia nam się widok szczegółów domeny (ten sam jak byśmy kliknęli daną domenę na liście). Ponownie: widok jest prosty i czytelny. Przyciski w wierszu tuż nad tabelką pozwalają w bardzo szybko dodać nowe rekordy, których potrzebujemy. Skonfigurowanie wszystkich moich domen zajęło mi może 10 minut. Zero bawienia się z dokumentacją Bind9, itp.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/07/2021-07-07_19-52.png"&gt;&lt;img alt="Widok stonry dns.he.net, który prezentuje szczegóły domeny marverix.blog" class="alignnone size-large wp-image-235" src="/images/2021/07/2021-07-07_19-52.png" style="width: 660px; height: 433px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="dziala"&gt;
&lt;h2&gt;Działa&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external" href="https://www.dnsperf.com/dns-provider/he-net"&gt;DNSPerf&lt;/a&gt; dał he.net 41/71 pozycję w rankingu. Czy to daleko? Cóż, pewnie do takich gigantów jak Google czy CloudFlare. Ale za 0zł otrzymujemy dostęp do usługi, która z Europy odpowiada w 30ms (z mojego komputera 35ms), uptime 99.97% i prosty UI, bez reklam i pierdyliardem okienek do zamknięcia. Jasne, mógłbym pewnie zapłacić za utrzymanie na płatnym serwerze, ale czy ktoś zauważy różnicę? 35ms to naprawdę dla mnie niewiele (zwłaszcza, że DNSy są później cachowane lokalnie, więc to tylko za pierwszym razem dodatkowy czas).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/07/2021-07-07_20-00.png"&gt;&lt;img alt="Zrzut ze strony DNSPerf przedstawiającą wyniki testów wydajności dla he.net" class="alignnone size-large wp-image-236" src="/images/2021/07/2021-07-07_20-00.png" style="width: 660px; height: 725px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najfajniejsze dla mnie jest to, że to po prostu działa. Koniec z utrzymywaniem serwera u siebie. Koniec z bawieniem się w dodatkowe serwery mirrorowe.&amp;nbsp; Mi to totalnie wystarcza i nie zapowiada się, żebym w najbliższych latach zmieniał usługodawcę :)&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="IT"/><category term="DNS"/><category term="internet"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="odkrycia"/><category term="serwery"/><category term="usługi"/></entry><entry><title>Virtualmin? Nigdy więcej</title><link href="/post/2021/virtualmin-nigdy-wiecej.html" rel="alternate"/><published>2021-07-06T22:32:00+02:00</published><updated>2021-07-06T22:32:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-07-06:/post/2021/virtualmin-nigdy-wiecej.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Virtualmin to&amp;nbsp; panel administracyjny o otwartym źródle (ale istnieje też płatna wersja Pro), który ma być alternatywą chociażby dla cPanel'u czy Plesk'a. Zainstalowałem go 5 lat temu na swoim VPS'ie. Na początku zaimponował mi możliwościami i mnogością opcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panel ma wbudowane mega dużo funkcji, które pozwalają za skonfigurowanie i zarządzanie …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Virtualmin to&amp;nbsp; panel administracyjny o otwartym źródle (ale istnieje też płatna wersja Pro), który ma być alternatywą chociażby dla cPanel'u czy Plesk'a. Zainstalowałem go 5 lat temu na swoim VPS'ie. Na początku zaimponował mi możliwościami i mnogością opcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panel ma wbudowane mega dużo funkcji, które pozwalają za skonfigurowanie i zarządzanie swoim serwerem. Ale po czasie ta mnogość zaczęła mnie przytłaczać. Dlaczego? Bo jest rzucona użytkownikowi na twarz. UI jest stary i toporny (co prawda jest &amp;quot;nowa&amp;quot; wersja, ale umówmy się, że to taki bardziej 2013 niż 2021). Nauka gdzie jest jaka opcja zajęło mi trochę czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do tego UI'a można się przyzwyczaić. Mój VPS ma 4 wirtualne rdzenie i 8GB RAM'u. Ktoś powie, że mało jak na dzisiejsze czasy, ale ja powiem, że mi to wystarcza. Mimo tego, było gołym okiem widać jak Virtualmin kocha zasoby. Nic dziwnego - w końcu ten system robi tak dużo. Ale ponownie - jeżeli ktoś np. chce znaleźć darmowy system dla swojej startującej firmy hostingowej... no to ok. Podejrzewam, że będzie miał sprzęt lepszy niż mój.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mam na to dowodu, ale nie grzebałem w konfiguracji manualnie. Wszystkimi konfiguracjami Apache'a, MySQL'a, PHP'a itp zarządzał on. Ale gdy odpalałem np. bloga mojej żony, to &amp;quot;strona potrafiła myśleć&amp;quot; najpierw 10 sekund zanim cokolwiek się otworzyło. Na wykresach Virtualmin'a było ewidentnie widać jakieś dziwne piki zużycia CPU. Po co? Dlaczego? Jak to zdebugować? Nie wiem. Wiem jedno - na moim hostingu na Linuxpl.com, gdzie nie miałem nawet pół rdzenia procesora, ta sama strona po prostu śmigała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio robiłem stronę radiodroga.net, i szukałem jakieś prostego panelu lub narzędzia, który szybko skonfiguruje za mnie Ngnix'a, PHP'a i inne takie. I tak natrafiłem w sieci na CLI &lt;a class="reference external" href="https://wordops.net/"&gt;WordOps&lt;/a&gt;. Zainstalowaliśmy. Instalacja i postawienie działającego WordPress'a trwało 5 minut, a może nawet mniej. Byłem w szoku. Szybko, bez zbędnego UI'a, który zżera zasoby. No i twórcy zarzekają się, że projekt jest &amp;quot;security-oriented&amp;quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Postanowiłem spróbować u mnie. Zgodnie z instrukcją na stronie WordOps o migracji z innych serwerów (ale nie systemów!) zrobiłem backup baz WordPress'ów. Skopiowałem pliki. Sprawdziłem 5 razy czy wszystko mam i postanowiłem odinstalować Virtualmina... Na stronie panelu jest &amp;quot;jednolinijkowiec&amp;quot;, który (teoretycznie) robi deinstalację. Spróbowałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy skrypt skończył, okazało się, że tak, odinstalował wszystkie swoje paczki, ale syf konfiguracyjny jaki po sobie pozostawił to była tragedia. Wszyscy użytkownicy i grupy? Zostawione (nawet &amp;quot;webmin&amp;quot; i &amp;quot;virtualmin&amp;quot;!). Usługi? Część wyłączona, a część nie. Konfiguracje usług? Zostawione. Efekt był taki, że WordOps nie mógł dobić się do MySQL'a (MariaDB).&amp;nbsp; Robiłem &lt;em&gt;apt purge&lt;/em&gt;, szukałem na necie how-to, próbowałem wszystkiego. Nic. Jeden problem rozwiązywałem, pojawiał się kolejny i kolejny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Usiadłem do tego o 21, bo miałem nadzieję, że w godzinę się uwinę. Od konsoli SSH do mojego VPS'a odszedłem zrezygnowany i załamany o 00:30. Odinstalowanie Virtualmin'a rozpierniczyło mojego VPS'a. Wyjście było jedno... format. Na szczęście w panelu klienta OVH to 3 kliknięcia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako programista, &lt;strong&gt;oprogramowanie, które nie potrafi posprzątać po sobie, jest nic warte&lt;/strong&gt;. Jeżeli umiesz napisać instalator, to napisz kuźwa porządny deinstalator. Zwłaszcza jeżeli chodzi o coś, co ma pracować na serwerach, które są gdzieś hen daleko i nie masz do niego fizycznego dostępu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moją przygodę z Virtualmin'em mogę porównać chyba jak do jakiegoś toksycznego związku. Gdy masz dość i ogłaszasz, że czas się rozejść, to druga połowa robi scenę i za karę demoluje ci mieszkanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy więcej. Nie polecam.&lt;/p&gt;
</content><category term="IT"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="oprogramowanie"/><category term="serwery"/><category term="software"/><category term="vps"/></entry><entry><title>"Gdybym nie był bity, to bym nie wyrósł na ludzi"</title><link href="/post/2021/gdybym-nie-byl-bity-to-bym-nie-wyrosl-na-ludzi.html" rel="alternate"/><published>2021-06-12T11:48:00+02:00</published><updated>2021-06-12T11:48:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-06-12:/post/2021/gdybym-nie-byl-bity-to-bym-nie-wyrosl-na-ludzi.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;O napisaniu tego posta myślałem od kilku(nastu) miesięcy. Ogrom przeżyć i ładunek emocjonalny, który towarzyszy mi wystukując kolejne litery na klawiaturze powoduje, że całe moje ciało drży.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zliczę ile razy słyszałem to zdanie. Przewija się zarówno w rozmowach na żywo jak i w dyskusjach w mediach społecznościowych. Jest …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;O napisaniu tego posta myślałem od kilku(nastu) miesięcy. Ogrom przeżyć i ładunek emocjonalny, który towarzyszy mi wystukując kolejne litery na klawiaturze powoduje, że całe moje ciało drży.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zliczę ile razy słyszałem to zdanie. Przewija się zarówno w rozmowach na żywo jak i w dyskusjach w mediach społecznościowych. Jest to koronny argument za &amp;quot;klapsami&amp;quot;, a więc nie owijając w bawełnę - przyzwalający na przemoc w domu. Ale czy to naprawdę prawda? Skąd się bierze takie myślenie?&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="syndrom-sztokholmski"&gt;
&lt;h2&gt;Syndrom sztokholmski&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zaznaczam, że nie jestem psychologiem czy psychoterapeutą. Są to jedynie moje przemyślenia. Dla mnie takie myślenie z daleka pachnie &lt;a class="reference external" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_sztokholmski"&gt;syndromem sztokholmskim&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
Pierwsze badania prowadzono w latach siedemdziesiątych. Definicję i opis zjawiska na potrzeby FBI i Scotland Yardu opracował psychiatra Frank Ochberg. Stał na stanowisku, że w sytuacji skrajnego stresu i zagrożenia życia ofiara czuje się bezradna jak dziecko, zaś wszelkie przejawy litości agresora traktuje jak dar, co powoduje uczucie wdzięczności, skutkujące sympatią do napastnika.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Bezbronne dziecko, narażone na ogromny stres jakim jest niemożność przeciwstawienia się sile mięśni dorosłej osoby nie jest w stanie poradzić sobie &lt;em&gt;z tym&lt;/em&gt; doświadczeniem. Psychika w takich wypadkach ma do wyboru dwie rzeczy: wypchnąć to wspomnienie do podświadomości, albo zacząć je racjonalizować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="http://pastelova.com/podswiadomosc-czym-jest-i-jak-dziala/"&gt;&lt;img alt="Świadomość a podświadomość" class="alignnone size-large" src="http://pastelova.com/images/2020/11/rozumowanie.png" style="width: 755px; height: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mózg jest tak skonstruowany tak, że zawsze wybiera najłatwiejszą drogą. Zatem co jest łatwiejsze? Stanąć w prawdzie i powiedzieć, &amp;quot;tak, jestem ofiarą przemocy domowej i przeżyłem/am traumę&amp;quot;, a następnie próbować poradzić sobie ze wszystkimi następstwami (przeżycie uczuć, których jako dziecko nie mogłeś/aś poprawnie przeżyć; życie z traumą; itd.), czy &amp;quot;dobrze, że byłam/em bity - to mnie nauczyło życia&amp;quot;. Oczywiście, że druga droga jest łatwiejsza. W tym wypadku temat zostaje &amp;quot;zamknięty&amp;quot;, a zarówno oprawca jak i ofiara mogą żyć dalej &amp;quot;szczęśliwi&amp;quot;. Natomiast w życiu jest tak, że nie wszystkie najprostsze rozwiązania są dobre na dalszą metę.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="rzeczywistosc"&gt;
&lt;h2&gt;Rzeczywistość&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;To jak przekłamane jest zdanie z tytułu udawadnia wiele badań, które wskazują, że u dzieci, które doświadczyły przemocy w domu, częściej zauważa się:&lt;/p&gt;
&lt;ul class="simple"&gt;
&lt;li&gt;Jąkanie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zaburzenia psychosomatyczne (zaburzenia, w których istotną rolę odgrywają czynniki psychiczne – często niejasne skargi na ból)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Niepokój&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kompulsywne zachowanie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zaburzenia snu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nadmierny płacz&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Problemy w szkole&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Depresja&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zachowanie autodestrukcyjne&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Uciekanie (zarówno z domu jak i od problemów w dorosłym życiu)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Gniew i wrogość&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Niska samo ocena&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Trudności w zaufaniu innym; problemy w związku&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external" href="https://www.childwelfare.gov/pubPDFs/long_term_consequences.pdf"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy to wygląda na listę udowadniającą, że &amp;quot;wyrosło się na ludzi&amp;quot; ?&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="a-blizniemu-swemu-jak-sobie-samemu"&gt;
&lt;h2&gt;A bliźniemu swemu jak sobie samemu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Racjonalizowanie przemocy domowej niesie bardzo poważną konsekwencje: jest niezwalczana i propagowana. Jezus powiedział &lt;em&gt;A bliźniemu swemu jak sobie samemu&lt;/em&gt;, i jest nie inaczej w tym wypadku. Jeżeli ofiara wychodzi z założenia, że to co ją spotkało &lt;em&gt;było dobre&lt;/em&gt;, to dlaczego nie miałaby tego &lt;em&gt;dobra&lt;/em&gt; dawać też swoim dzieciom? Przecież swoim dzieciom chcemy dawać wszystko co dobre, prawda? A więc błędny krąg przemocy nie zostaje przerwany, ale trwa. Co więcej mówi się o tym jak o oczywistym dobrze, nie tylko przez rodziców, ale, o zgrozo, ludzi, którzy mają bardzo duży wpływ na moralność w naszym społeczeństwie - kapłanów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2 lata temu przechodziłem bardzo poważnie bostonkę. Przez 2 tygodnie byłem przykuty do łóżka, bo moja mobilność była bardzo ograniczona przez bolące wrzody, które miałem wszędzie - pod stopami też. Uczestniczyłem wtedy prawie codziennie we Mszy Świętej online, z Tyńcu (zakon Benedyktynów). Jeden z ojców, który prowadził Eucharystię, grzmiał z ambony o &amp;quot;bezstresowym wychowaniu&amp;quot; i że winą tego jest to, że dzisiaj dzieci nie dostają klapsów w domu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zatem skoro zarówno osoby świecie jak i duchowni wyrażają aprobatę do używania przemocy wobec dzieci, to jak mamy przerwać wspomniany wcześniej krąg &lt;em&gt;przekazywania tego dobra&lt;/em&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="zycie-w-prawdzie"&gt;
&lt;h2&gt;Życie w prawdzie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przywołując ponownie słowa mistrza Jezusa, &lt;em&gt;prawda uczyni was wolnymi (J 8, 32)&lt;/em&gt;, jedyną słuszną drogą wydaje się opcja pierwsza. Jest to bardzo bolesna droga, i trudna, w której nieodłącznym elementem wydaje się modlitwa, towarzystwo psychoterapeuty i spowiednika.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto zauważyć, żeby nie traktować swojego spowiednika czy współmałżonka/ę jako &amp;quot;taniego&amp;quot; psychoterapeutę (o czym pisze ks. Marcin Kołodziej w książce &lt;a class="reference external" href="https://www.redemptor.pl/homo-dei-szczerze-o-spowiedzi-nowosc/"&gt;Szczerze o spowiedzi&lt;/a&gt;). Można to porównać do sytuacji, gdy chcesz wykonać generalny remont piwnicy, to potrzebujesz profesjonalisty, który pomoże Ci przez to przejść.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy będzie kolorowo? Nie. Tak jak wspomniałem, jest to trudna i bolesna droga. Być może zaczniesz zauważać u siebie stany depresyjne (dlatego tym bardziej potrzebna ci pomoc). Natomiast pocieszeniem jest to, że dasz swojemu dziecko &lt;em&gt;prawdziwe dobro&lt;/em&gt;, jakim jest brak startu z traumą i bagażem emocjonalnym, którego nie potrafi unieść.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="godnosc-dziecka"&gt;
&lt;h2&gt;Godność dziecka&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Na koniec chciałbym przywołać Katechizm Kościoła Katolickiego, punkt 2378:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
Dziecko nie jest czymś należnym, ale jest darem. &amp;quot;Największym darem małżeństwa&amp;quot; jest osoba ludzka. Dziecko nie może być uważane za przedmiot własności, za coś, do czego prowadziłoby uznanie rzekomego &amp;quot;prawa do dziecka&amp;quot;. W tej dziedzinie jedynie dziecko posiada prawdziwe prawa: prawo, by &amp;quot;być owocem właściwego aktu miłości małżeńskiej rodziców i jako osoba &lt;strong&gt;od chwili swego poczęcia mająca również prawo do szacunku&lt;/strong&gt;&amp;quot;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli powyższe przemyślenia Cię nie przekonują, to warto zadać sobie trzy pytania:&lt;/p&gt;
&lt;ol class="arabic simple"&gt;
&lt;li&gt;Czy bicie drugiego człowieka jest wyrazem szacunku? (w myśl przytoczonego pt 2378)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Czy Józef i Maryja podnieśli rękę na Jezusa?&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Czy chciałbyś mieć pracodawcę, który (licząc, że 6 letnie dziecko ma średnio 66cm, a dorosły człowiek 170cm, a więc jest on 2,57x wyższy [większy]) ma 4,4m (1,7*2,57) wysokości, i uderza cię kiedy go nie posłuchasz?&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Pozostawiam Cię z tymi pytaniami.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="dzieciństwo"/><category term="emocje"/><category term="kat"/><category term="klaps"/><category term="przemoc"/><category term="przemyślenia"/><category term="trauma"/></entry><entry><title>Niechciany pracownik sklepu w twojej przeglądarce</title><link href="/post/2021/niechciany-pracownik-sklepu-w-twojej-przegladarce.html" rel="alternate"/><published>2021-06-06T14:38:00+02:00</published><updated>2021-06-06T14:38:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-06-06:/post/2021/niechciany-pracownik-sklepu-w-twojej-przegladarce.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Ostatnio chciałem sprawdzić coś na sklepie Morele.net, i wyskoczyło, mi chyba wszystkim znane, powiadomienie, że sklep chce pozwolenia na wyświetlanie powiadomień. Spiesząc się kliknąłem na &amp;quot;Zezwól&amp;quot; (zwyczajny miss-click). I zaczęło się... Było to jakoś tydzień temu, i od tamtego momentu, prawie przy każdym włączeniu przeglądarki,&amp;nbsp; oraz w trakcie zwykłego …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Ostatnio chciałem sprawdzić coś na sklepie Morele.net, i wyskoczyło, mi chyba wszystkim znane, powiadomienie, że sklep chce pozwolenia na wyświetlanie powiadomień. Spiesząc się kliknąłem na &amp;quot;Zezwól&amp;quot; (zwyczajny miss-click). I zaczęło się... Było to jakoś tydzień temu, i od tamtego momentu, prawie przy każdym włączeniu przeglądarki,&amp;nbsp; oraz w trakcie zwykłego korzystania - np. oglądania YouTube'a, wyświetlają mi się powiadomienia o takie:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/morele-powiadomienie-reklama.png"&gt;&lt;img alt="image1" class="alignnone size-full wp-image-202" src="/images/2021/06/morele-powiadomienie-reklama.png" style="width: 433px; height: 312px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby nie to, że pisałem Omódlmy Net, to w życiu nie wiedziałbym gdzie szukać i jak to wyłączyć. Omódlmy Net to aplikacja typu PWA. Bez wdawania się w szczegóły, to taka aplikacja musi spełniać pewne wymagania. Po spełnieniu tych wymagań, normalna &amp;quot;strona internetowa&amp;quot; staje się &amp;quot;aplikacją&amp;quot;. Jednym z tych wymagań jest posiadanie i zarejestrowanie Service Workera.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="niechciany-pasazer"&gt;
&lt;h2&gt;Niechciany pasażer&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Z założenia Service Worker (w dosłownym tłumaczeniu &amp;quot;pracownik serwisu&amp;quot;) ma pomagać w komunikacji między użytkownikiem (tobą i mną), a serwerem. To trochę jak doradca finansowy. Możesz sam rozmawiać bezpośrednio z bankiem i próbować wszystko samemu załatwiać, ale wtedy musisz wiedzieć o której bank jest otwarty, z kim rozmawiać o czym, kiedy są godziny sesji itp... A możesz skorzystać z usług wspomnianego doradcy. Wtedy jemu zlecasz co i jak, a to już w jego gestii zajęcie się wspomnianymi wczoraj kwestiami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W dużym uproszczeniu po to zostały stworzone SW. Np. YouTube działa szybciej dzięki tej technologii. Co więcej, potrafi rozpoznać czy odłączył Ci się Internet (albo masz niestabilne łącze) i odpowiednio działać, aby nie pojawił Ci się jakiś nieznany komunikat błędu itp. To wszystko zasługa właśnie SW.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Nie)Stety, zostało to pomyślane tak, że SW ma być &amp;quot;transparentny&amp;quot; zarówno dla użytkownika, jak i serwera. Wszystko ma działać niezależnie czy on jest, czy go nie ma. W związku z tym jego rejestracja (instalacja) i aktywacja jest niewidzialna. Po prostu wchodząc na stronę internetową, która deklaruje pod spodem, że używa SW, automatycznie (bez pytania nikogo o zdanie) następuje instalacja. Nieważne, że być może nigdy więcej na tą stronę nie wejdziesz. Stało się. Niczym ósmy pasażer Nostromo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/osmy-pasazer-nostromo.jpeg"&gt;&lt;img alt="image2" class="alignnone size-full wp-image-203" src="/images/2021/06/osmy-pasazer-nostromo.jpeg" style="width: 474px; height: 296px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i jest jeden mały szkopuł... Ci pracownicy mogą pracować w tle. A skoro mogą pracować w tle, i np. odbierać informacje o reklamach, i w dodatku mają pozwolenie na wyświetlanie powiadomień... No to przepis na upierdliwe reklamy gotowy.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="co-moge-zrobic"&gt;
&lt;h2&gt;Co mogę zrobić?&lt;/h2&gt;
&lt;div class="section" id="otwieramy-liste"&gt;
&lt;h3&gt;Otwieramy listę&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Ku mojemu zdziwieniu, zarówno Firefox i Chrome nie dają jawnego i łatwego sposobu na zarządzanie pracownikami. W Firefoxie trzeba wpisać w adres przeglądarki &lt;em&gt;about:serviceworkers&lt;/em&gt; i wyświetli się lista wszystkich zarejestrowanych SW. U mnie to 171...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Chromie to adres &lt;em&gt;chrome://serviceworker-internals&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="wyrejestruj"&gt;
&lt;h3&gt;Wyrejestruj&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli wiemy jaki to sklep, to połowa sukcesu. U mnie wspomniane &lt;em&gt;Morele&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/morele-sw.png"&gt;&lt;img alt="image3" class="alignnone size-large wp-image-204" src="/images/2021/06/morele-sw.png" style="width: 660px; height: 129px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I klikamy przycisk &lt;strong&gt;Wyrejestruj&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast jeżeli nie wiemy, to szukamy tego, który ma coś wpisane w polu &lt;em&gt;pushEndpoint&lt;/em&gt;. To z tego źródła pracownik dostaje informacje o &amp;quot;nowościach&amp;quot; (reklamach).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze jeden ostatni problem. To wróci. Usunęliśmy pasażera, ale po wejściu na daną stronę (w tym wypadku www.morele.net), SW zostanie ponownie zarejestrowany.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="zapobiegac"&gt;
&lt;h3&gt;Zapobiegać?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Naturalnym tokiem myślenia jest zatem &amp;quot;ok, no to trzeba zablokować to rejestrowanie&amp;quot;. Tak, ale jak wspomniałem wcześniej - możemy też na tym stracić. Na chociażby płynności działania takich usług jak YouTube czy GMail.&amp;nbsp; Niestety (przynajmniej na Firefoxie) nie ma możliwości wybiórczego blokowania SW.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="opcja-1-ukryte-ustawienia-wylaczamy-calkowicie"&gt;
&lt;h4&gt;Opcja 1: Ukryte ustawienia - wyłączamy całkowicie&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;W Firefoxie wchodzimy na adres &lt;em&gt;about:config&lt;/em&gt; i klikamy przycisk &lt;em&gt;Akceptuję ryzyko&lt;/em&gt;. Teraz w polu wyszukiwania wpisujemy &lt;em&gt;dom.serviceWorkers.enabled&lt;/em&gt;. Po prawej klikamy w strzałki. Zrobione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/firefox-sw-disabled.png"&gt;&lt;img alt="image4" class="alignnone size-large wp-image-205" src="/images/2021/06/firefox-sw-disabled.png" style="width: 660px; height: 131px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="opcja-2-ukryte-ustawienia-wylaczamy-tylko-powiadomienia"&gt;
&lt;h4&gt;Opcja 2: Ukryte ustawienia - wyłączamy tylko powiadomienia&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Ta opcja powoduje, że SW będą nadal włączone, ale będą mogły wyświetlać powiadomienia, wyłącznie wtedy, kiedy będziemy na danej stronie. Czyli Morele będzie mogło wyświetlać powiadomienia (reklamy) tylko wtedy, kiedy będę na ich sklepie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Firefoxie wchodzimy na adres &lt;em&gt;about:config&lt;/em&gt; i klikamy przycisk &lt;em&gt;Akceptuję ryzyko&lt;/em&gt;. Teraz w polu wyszukiwania wpisujemy &lt;em&gt;dom.webnotifications.serviceworker.enabled&lt;/em&gt;. Po prawej klikamy w strzałki. Zrobione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/firefox-sw-webnotification-disabled.png"&gt;&lt;img alt="image5" class="alignnone size-large wp-image-206" src="/images/2021/06/firefox-sw-webnotification-disabled.png" style="width: 660px; height: 128px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="opcja-3-instalujemy-wtyczke"&gt;
&lt;h4&gt;Opcja 3: Instalujemy wtyczkę&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Wchodzimy na &lt;a class="reference external" href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/block-service-workers/"&gt;https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/block-service-workers/&lt;/a&gt; i klikamy przycisk &lt;em&gt;Dodaj do Firefox&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/firefox-sw-plugin-1.png"&gt;&lt;img alt="image6" class="alignnone size-large wp-image-207" src="/images/2021/06/firefox-sw-plugin-1.png" style="width: 660px; height: 381px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A następnie potwierdzamy przez kliknięcie &lt;em&gt;Dodaj&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/06/firefox-sw-plugin-2.png"&gt;&lt;img alt="image7" class="alignnone size-full wp-image-208" src="/images/2021/06/firefox-sw-plugin-2.png" style="width: 419px; height: 220px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zrobione.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="IT"/><category term="firefox"/><category term="it"/><category term="komp"/><category term="reklamy"/><category term="serviceworkers"/><category term="webdevelopment"/></entry><entry><title>Komputer masz w swojej kieszeni</title><link href="/post/2021/komputer-masz-w-swojej-kieszeni.html" rel="alternate"/><published>2021-05-30T10:02:00+02:00</published><updated>2021-05-30T10:02:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-05-30:/post/2021/komputer-masz-w-swojej-kieszeni.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Popatrz na swój telefon komórkowy. Co widzisz? Urządzenie, które służy do dzwonienia i pisania SMSów, i nic więcej? Czy może widzisz multimedialny kombajn do czytania wiadomości ze świata, robienia zdjęć, serfowania po internecie, odpisywania na maile, oglądania filmów i seriali oraz grania? A teraz wyobraź sobie laptopa (domowego, nie służbowego …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Popatrz na swój telefon komórkowy. Co widzisz? Urządzenie, które służy do dzwonienia i pisania SMSów, i nic więcej? Czy może widzisz multimedialny kombajn do czytania wiadomości ze świata, robienia zdjęć, serfowania po internecie, odpisywania na maile, oglądania filmów i seriali oraz grania? A teraz wyobraź sobie laptopa (domowego, nie służbowego). Co na nim robisz? Czyżby lista była podoba?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem jak Ty, ale ja jak patrzę na mój telefon komórkowy, to widzę komputer. I tak postrzegam to małe urządzenie już od liceum - od kiedy kupiłem swoją pierwszą Nokię z &lt;a class="reference external" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbian"&gt;Symbianem&lt;/a&gt;. Tak, dzisiejsze smartfony to (nie boję się tego powiedzieć) pełnoprawne komputery, czasami wielokrotnie przewyższające wydajnością laptopy &amp;quot;w super cenie&amp;quot; z różnych popularnych marketów elektronicznych. Ba, myślę, że czasami biją na głowę niektóre komputery stacjonarne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aktualnie przeciętny smartfon, ma co najmniej 8 rdzeni, 6GB RAM, 64GB pamięci wbudowanej (+ często można spotkać możliwość rozbudowy), wyświetlacz, WiFi, Bluetooth, i port USB-C. I to ostatnie jest bardzo istotne. Bo USB-C to nie tylko nowe &amp;quot;dwustronne gniazdko do ładowania telefonu&amp;quot;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="moc-usb-c"&gt;
&lt;h2&gt;Moc USB-C&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Port, o którym mowa, to ten w kształcie toru wyścigowego - prostokąt z zaokrąglonymi kątami. Możesz go głównie kojarzyć z bardzo szybkim ładowaniem telefonu. I chociaż jest to prawda, to jest to jedynie muśnięcie jego możliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/usb-c.jpg"&gt;&lt;img alt="image1" class="alignnone wp-image-194 size-full" src="/images/2021/05/usb-c.jpg" style="width: 825px; height: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie będę tutaj zanudzać specyfikacją techniczną (zainteresowanych odsyłam to &lt;a class="reference external" href="https://en.wikipedia.org/wiki/USB-C"&gt;bardzo dobrego artykułu na angielskojęzycznej Wikipedii&lt;/a&gt;). To co jest istotne, że USB-C jest trochę jak pierścień Saurona z Władcy Pierścieni - jeden by rządzić wszystkimi. Dzięki swobodzie jaką daje możliwość zdefiniowania własnego trybu działania USB-C, potencjał jest teoretycznie nieogarniczony. Aktualnie za pomocą tego portu można:&lt;/p&gt;
&lt;ul class="simple"&gt;
&lt;li&gt;ładować telefon&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ładować komputer (patrz chociażby MacBooki)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;przesyłać dźwięk (patrz na przejściówki USB-C --&amp;gt; mini jack)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;przesyłać obraz&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;pracować jako port HDMI&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pracować jako port DisplayPort&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;obsługa VR (cokolwiek to znaczy)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;no i oczywiście podłączać wszystkie urządzenia pracujące pod USB 2.0, USB 3.0 itp&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Możesz się zastanawiać czy to nie jakiś żart. Jak to możliwe, że jeden mały port może służyć do tylu rzeczy? Ponownie - nie wdając się w szczegóły - ma to swoją cenę. Dosłownie i w przenośni. Pełnoprawne kable USB-C (nie wykastrowane z poszczególnych ścieżek) są o wiele droższe od swoich poprzedników. Wszystko przez to, że taki kabel ma ścisłe wymagania jakościowe. Oglądając 2 lata temu filmik z fabryki w Chinach gdzie produkowano kable USB-C, byłem w szoku jak skomplikowany jest to proces. Nijak się to ma to prostych 4-żyłowych kabelków poprzedniej generacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale wracając do tematu. Jeżeli w Twojej głowie zrodziło się pytanie &amp;quot;Marek, chcesz powiedzieć, że mój telefon obsługuje wszystkie te rzeczy?&amp;quot;, to jest to bardzo dobre pytanie.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="teoria-kontra-praktyka"&gt;
&lt;h2&gt;Teoria kontra praktyka&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Czysto teoretycznie? Tak. Niestety producenci telefonów szukając oszczędności ucinają możliwości USB-C. Tzn. że tak, to jest port USB-C, ale tylko z zewnątrz. Czyli fizycznie, więszość styków na płycie głównej nie jest nigdzie podłączona. Wystarczy wejść np. na &lt;a class="reference external" href="https://www.gsmarena.com"&gt;GSMArena&lt;/a&gt; i poszukać swojego modelu telefonu, a następnie zjechać do sekcji &amp;quot;USB&amp;quot;. Jeżeli widzisz napis typu &amp;quot;USB Type-C 2.0&amp;quot;, no to masz okrojoną wersję i niestety nie będziesz w stanie przetestować tego co będę dalej pokazywał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jeżeli wspiera? No potrzebujesz tylko jednej rzeczy: hub.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="replikator-portow"&gt;
&lt;h2&gt;Replikator portów&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;To urządzenie można znaleźć pod wieloma nazwami: hub usb-c, replikator portów usb-c, stacja dokująca usb-c... Ale jest to jedno i to samo urządzenie, które ma jeden cel: umożliwić podłączenie urządzeń korzystających z różnych gniazdek, pod jedno gniazdko USB-C.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cena takiego urządzenia jest zależna od tego co ma mieć (jakie porty obsługiwać), no i firmy (a więc najczęściej - jakości [aczkolwiek nie jest to pewnik]). I tutaj z doświadczenia napiszę, że naprawdę nie warto żyłować 20zł mniej. Tak jak wspomniałem wcześniej, USB-C to naprawdę wymagający standard.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będziemy szukać huba, który ma HDMI, co najmniej jeden port USB (typu A [a więc ten duży prostokątny co nigdy nie wiadomo, w którą stronę wtyczkę włożyć]) i co najmniej jeden port USB-C.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja po krótkich poszukiwaniach znalazłem kilka ofert wartych zastanowienia:&lt;/p&gt;
&lt;ul class="simple"&gt;
&lt;li&gt;&lt;a class="reference external" href="https://allegro.pl/oferta/przejsciowka-adapter-3w1-hub-usb-c-hdmi-4k-ver2020-9251288863"&gt;Przejściówka Adapter 3w1 HUB USB-C HDMI 4K ver2020&lt;/a&gt; - 50zł; co prawda &amp;quot;no name&amp;quot;, ale oceny użytkowników są ku zaskoczeniu bardzo pozytywne, ale z drugiej strony miałem podobą sytuację z przechwytywarką obrazu z HDMI na USB... (w sumie dobry pomysł na innego posta)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a class="reference external" href="https://www.morele.net/stacja-replikator-hama-3w1-usb-c-001357560000-5854442/?utm_source=skapiec.pl&amp;amp;utm_medium=referral"&gt;Stacja/replikator Hama 3w1 USB-C&lt;/a&gt; - 120zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a class="reference external" href="https://allegro.pl/oferta/outlet-i-tec-adapter-usb-c-hdmi-usb-usb-c-10734891989"&gt;i-tec USB-C Metal Nano Dock 4K HDMI + Power Delivery 100 W&lt;/a&gt; - w outlecie za 130zł&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Osobiście bardzo lubię produkty naszego południowego sąsiada - marki i-tec. Korzystam zarówno w pracy, jak i w domu i nigdy nie było problemów.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="niech-stanie-sie-swiatlosc"&gt;
&lt;h2&gt;Niech stanie się światłość&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Możesz zastanawiać się o co mi w ogóle chodzi w tym wpisie? Miało być o komputerze w kieszeni, a tu o jakimś USB-C, replikatorach portów itp. I ta droga sprowadza się właśnie do tego. Podłącz kabel HDMI, myszkę i klawiaturę (ja mam bezprzewodową w jednym &amp;quot;donglu&amp;quot; USB), oraz ładowarkę do portu USB-C (na replikatorze!), a następnie replikator do komórki:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-hub.jpg"&gt;&lt;img alt="image2" class="alignnone wp-image-190 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-hub.jpg" style="width: 1280px; height: 621px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Jak widać, ja mam jeszcze połączony kabel sieciowy, bo tak - to też działa bez najmniejszego problemu ;) )&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli twój telefon obsługuje HDMI przez USB-C, to Android powinien pokazać coś w tym stylu:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-1.jpg"&gt;&lt;img alt="image3" class="alignnone wp-image-176 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-1.jpg" style="width: 369px; height: 800px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikam w &amp;quot;Tryb pulpitu&amp;quot; i...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-setup.jpg"&gt;&lt;img alt="image4" class="alignnone wp-image-191 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-setup.jpg" style="width: 1280px; height: 1038px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A nie mówiłem?&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="co-to-za-czary"&gt;
&lt;h2&gt;Co to za czary?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Żadne czary. Tak jak w tytule - Twój smartfon to pełnoprawny komputer. A od wielu lat Huawei i Samsung bardzo mocno rozwijają właśnie ten aspekt ich nakładek na system Android - żeby użytkownik mógł korzystać z telefonu jak z komputera. Udało się? Oceńcie sami.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="rozgladnijmy-sie"&gt;
&lt;h3&gt;Rozglądnijmy się&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-4.jpg"&gt;&lt;img alt="image5" class="alignnone wp-image-179 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-4.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mamy ikonki na pulpicie. Mamy &amp;quot;Start&amp;quot; w dolnym lewym rogu. W prawym głośność, komunikacja, bateria, zegar. Znajome? No i kursor też jest - bo steruje się normalnie myszką :) (Swoją drogą mój telefon może pracować jako touchpad w tym trybie!)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-7.jpg"&gt;&lt;img alt="image6" class="alignnone wp-image-182 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-7.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kliknięcie prawy przyciskiem myszki w daną ikonkę otwiera menu podręczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-5.jpg"&gt;&lt;img alt="image7" class="alignnone wp-image-180 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-5.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po kliknięciu w ikonkę &amp;quot;Start&amp;quot; (nie wiem jak się on naprawdę nazywa, ale każdy wie o co chodzi) pojawia się lista zainstalowanych aplikacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-6.jpg"&gt;&lt;img alt="image8" class="alignnone wp-image-181 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-6.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A tak wygląda &amp;quot;Centrum powiadomień&amp;quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-8.jpg"&gt;&lt;img alt="image9" class="alignnone wp-image-183 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-8.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma przycisku wyłączenia, ale jest możliwość zablokowania ekranu (tak, kombinacja klawiszy &lt;em&gt;Win+L&lt;/em&gt; działa).&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="obsluga-aplikacji"&gt;
&lt;h3&gt;Obsługa aplikacji&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Aplikacje otwierają się w okienku. Można je zminimalizować, powiększyć, przesywać, zmieniać rozmiar itp.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-10.jpg"&gt;&lt;img alt="image10" class="alignnone wp-image-185 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-10.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bez problemu odtwarzał się film w jakości 1080p, w tle chodził Firefox i foobar2000.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-11.jpg"&gt;&lt;img alt="image11" class="alignnone wp-image-186 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-11.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Działa skrót klawiszowy do przełączania między aplikacjami (&lt;em&gt;Alt+Tab&lt;/em&gt;):&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tego co mi wiadomo, twórca aplikacji może sam zdefiniować jak ma wyświetlać się jego aplikacja w trybie desktop. A w dodatku może całkowicie zablokować używanie aplikacji w takim trybie. Nie mniej, jeżeli deweloper nie zdefiniuje tego, to system Android (a może nakładka EMUI od Huawei?) zrobi co w jego mocy, żeby wyświetlić poprawnie aplikację.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="pisanie"&gt;
&lt;h3&gt;Pisanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze 4 lata temu Android bardzo kiepsko obsługiwał polski język na fizycznej klawiaturze. A dziś ku mojemu bardzo pozytywnemu zaskoczeniu jest to banalnie proste. W &lt;em&gt;Ustawieniach&lt;/em&gt; wpisałem &lt;em&gt;klawiatura&lt;/em&gt;, a wyszukiwarka podpowiedziała &lt;em&gt;klawiatura fizyczna.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[gallery columns=&amp;quot;2&amp;quot; size=&amp;quot;large&amp;quot; ids=&amp;quot;178,177&amp;quot;]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kliknąłem w moją klawiaturę Logitech K350 i z listy wybrałem polski. Działa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-9.jpg"&gt;&lt;img alt="image12" class="alignnone wp-image-184 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-9.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ekstra!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jak z programami typu Word? No bo jest Word na Androida. Jak się okazało... wujek Microsoft się wycfanił, i jeżeli aplikacja wykryje, że pracujemy w trybie desktop to... każe wykupić pakiet Office 365. Tzn. nie spodziewałem się chyba niczego mniej. Na szczęście można aktywować 30 dniowy okres próbny (po podaniu karty kredytowej).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-12.jpg"&gt;&lt;img alt="image13" class="alignnone wp-image-187 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-12.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-13.jpg"&gt;&lt;img alt="image14" class="alignnone wp-image-188 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-13.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomijając to, że musiałem aktywować abonament to byłem pozytywnie zaskoczony. Co prawda nie jest to tak zaawansowane jak na wersji Windowsowej, czy jak LibreOffice, ale myślę, że zaspokoi potrzeby większości ludzi.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="zastosowania-profesjonalne"&gt;
&lt;h3&gt;Zastosowania profesjonalne&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Cóż, jako programista fajnie by było zobaczyć jakieś podstawowe IDE. Marzyło mi się VSCode, ale ponieważ używa Electrona pod spodem, a twórcy Elecrona powiedzieli, że nie będą wspierać Androida... no to niestety.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-termux.jpg"&gt;&lt;img alt="image15" class="alignnone wp-image-192 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-termux.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Byłem natomiast bardzo mile zaskoczony jak dobrze działa Termux w tym trybie. Po podłączeniu się przez ssh do swojej głównej maszyny obawiałem się, że raczej nie ma co liczyć żeby działały takie programy jak &lt;em&gt;nnn&lt;/em&gt; czy &lt;em&gt;nano&lt;/em&gt;. Ale ku mojemu ogromenu zaskoczeniu wszystko śmigało jak należy. To znaczy, że wystarczy podłączyć się przez VPN do swojej sieci domowej, (o ile nie masz nic przeciwko pracy w terminalu [ja nie mam]) zainstalować jakieś konsolowe IDE i wio!&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="inne"&gt;
&lt;h3&gt;Inne&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Do replikatora portów możemy podłączyć też oczywiście inne urządzenia USB. Jak chociażby pendrive czy zewnętrzny dysk twardy. Ja używam programu &lt;em&gt;Cx File Explorer&lt;/em&gt;, który bez problemu wykrył i pozwolił mi przeglądać pliki:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/huawei-desktop-cxexplorer.jpg"&gt;&lt;img alt="image16" class="alignnone wp-image-193 size-full" src="/images/2021/05/huawei-desktop-cxexplorer.jpg" style="width: 1280px; height: 720px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="za-piekne-by-moglo-byc-prawdziwe"&gt;
&lt;h2&gt;Za piękne by mogło być prawdziwe&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Gdzieś wcześniej wspomniałem o dwóch producentach: Samsung i Huawei... A reszta? No cóż. Pomijając już ograniczenia fizyczne, o których wspominałem, to Android od wersji 10 ma ukrytą (bo nieskończoną) obsługę trybu desktop. Na internecie &lt;a class="reference external" href="https://www.youtube.com/watch?v=q8hYzJWUs64"&gt;można znaleźć filmiki jak to sobie włączyć&lt;/a&gt;. Ale ni jak ma się to tego co zaimplementował Huawei. I chociaż daleko mi do bycia szurem i dopatrywania się wszędzie teorii spiskowych, to myślę, że jest to po prostu nie po drodze wujkowi Google. Firma rozwija przecież własny system operacyjny na dekstopy - Chrome OS. Gdyby producent Androida skończył implementować natywną obsługę trybu pulpitu, to Google miałoby dwa systemu operacyjne, które robią praktycznie to samo. A konkurenja wewnątrz firmy zazwyczaj prowadzi do zjawiska tzw. kanibalizmu, czyli jedno w końcu pożarłoby drugie. Jest to wg mnie jedyne logiczne wytłumaczenie dlaczego tak ogromna firma od 2 wersji (a więc 2 lat) nie skończyła tej funkcjonalności. Od dwóch, no bo Google ostatnio wypuściło Android 12 Beta i jakoś cichosza o desktop mode...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomijajać natywne wsparcie, to niestety własny desktop mode rozwija aktualnie wyłącznie Huawei i Samsung (LG też rozwijało, ale LG już nie produkuje telefonów). Z informacji, które udało mi się znaleć, to kompatybilne telefony to:&lt;/p&gt;
&lt;ul class="simple"&gt;
&lt;li&gt;Samsung Galaxy S8, S8+, S9, S9+, S10, S10+, S20, S20 FE, S20+, S20 Ultra, S21, S21 Ultra, Fold, Fold 2, Note 8, Note 9, Note 10, Note 10+, Note 20, Note 20 Ultra&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Huawei Mate 10, 10 Pro, 20, 20 Pro, 20 Pro X, 30, 30 X, 30 Xs&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Huawei P20, P20 Pro, P30, P30 Pro, P40, P40 Pro&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Honor Note 10, View 20&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;LG G8 Thinq, V50 Thinq&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="podsumowanie"&gt;
&lt;h2&gt;Podsumowanie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Pracując w trybie pulpitu, były momenty w których zapominałem, że to &amp;quot;tylko telefon&amp;quot;. Moment uświadomienia sobie tego z powrotem było taką chwilą szoku i niedowierzania. Jakby widzę to, ale nie dociera to do mnie. Chyba to, że trzymam takie małe urządzenie w kieszeni jest bardzo zwodnicze. Nie uzmysławiam sobie na codzień, jak potężny komputer osobisty mam non stop przy sobie. A więc powstaje pytanie: czy człowiek 2021 roku potrzebuje laptopa w domu? A tym bardziej komputera stacjonarnego. Śmiem twierdzić, że nie. Większość ludzi do pracy ma laptopy firmowe. Dzieci dzisiaj częściej grają na komórce (lub konsoli) niż na komputerze. Dla przeciętnego użytkownika, nie ma rzeczy, której nie mogłby zrobić smartfon. Ba, co więcej komórka ma wbudowane aparaty. Wystarczy kupić statyw za 30zł i możesz prowadzić konferencję z Zooma, Teamsa czy innego programu. Wszystko jest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Patrząc na to w ten sposób, może następnym razem, gdy będziesz wybierał(a) telefon komórowy dla siebie, może warto wziąć to pod uwagę. Może warto dopłacić 300zł i mieć telefon, który obsługuje tryb pulpitu? I tym samym pozbyć się starej stacjonarki, która już nie daje rady. A tak - wszystko w jednym miejscu i zawsze z sobą. Koniec problemów typu zalany, wolny i przegrzewający się laptop. Fajna wizja, co nie?&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="IT"/><category term="android"/><category term="desktop"/><category term="huawei"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="laptop"/><category term="usb"/></entry><entry><title>Obsługa FTP znika z Firefoxa</title><link href="/post/2021/obsluga-ftp-znika-z-firefoxa.html" rel="alternate"/><published>2021-05-28T20:10:00+02:00</published><updated>2021-05-28T20:10:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-05-28:/post/2021/obsluga-ftp-znika-z-firefoxa.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;W trakcie, gdy pracowałem nad &lt;a class="reference external" href="https://marek.sierocinscy.pl/2021/05/25/alpine-linux-na-pandaboard-es-rev-b3/"&gt;postawieniem Alpine Linux na Pandaboardzie&lt;/a&gt;, potrzebowałem szybko pobrać kilka plików z serwera &lt;a class="reference external" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_transferu_plik%C3%B3w"&gt;FTP&lt;/a&gt; polskiego mirrora dla tejże dystrybucji linuxa. Wtem pojawiło się takie onkienko:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/firefox-nie-umie-w-ftp.png"&gt;&lt;img alt="image1" class="alignnone wp-image-169 size-full" src="/images/2021/05/firefox-nie-umie-w-ftp.png" style="width: 741px; height: 322px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę sobie &amp;quot;O co chodzi?&amp;quot;, przecież Firefox zawsze pięknie listował zawartość serwera FTP pozwalając na łatwe przeglądanie i pobieranie plików. Po …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;W trakcie, gdy pracowałem nad &lt;a class="reference external" href="https://marek.sierocinscy.pl/2021/05/25/alpine-linux-na-pandaboard-es-rev-b3/"&gt;postawieniem Alpine Linux na Pandaboardzie&lt;/a&gt;, potrzebowałem szybko pobrać kilka plików z serwera &lt;a class="reference external" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_transferu_plik%C3%B3w"&gt;FTP&lt;/a&gt; polskiego mirrora dla tejże dystrybucji linuxa. Wtem pojawiło się takie onkienko:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/firefox-nie-umie-w-ftp.png"&gt;&lt;img alt="image1" class="alignnone wp-image-169 size-full" src="/images/2021/05/firefox-nie-umie-w-ftp.png" style="width: 741px; height: 322px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę sobie &amp;quot;O co chodzi?&amp;quot;, przecież Firefox zawsze pięknie listował zawartość serwera FTP pozwalając na łatwe przeglądanie i pobieranie plików. Po krótkich poszukiwaniach dowiedziałem się, że od wersji 88 przeglądarki, obsługa FTP nadal jest wbudowana, ale domyślnie wyłączona. Natomiast Mozilla na swoim blogu &lt;a class="reference external" href="https://blog.mozilla.org/addons/2021/04/15/built-in-ftp-implementation-to-be-removed-in-firefox-90/"&gt;poinformowała, że od wersji 90 zniknie całkowicie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydawca tłumaczy się, że FTP jest już bardzo przestarzałą technologią i chodzi o bezpieczeństwo użytkowników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i ok. FTP jest już mega stare (starsze chyba od wszystkich, którzy czytają tego bloga - pierwsze wydanie w 1971 roku). Ale nadal używamy bardzo dużo starych i niebezpiecznych technologii. Chociażby SMSy. Wiadomości są nieszyfrowane. Czyli posiadając radio umożliwiające nasłuchiwanie na częstotliwościach 2G i 3G (bo zakładam, że nadal część ludzi nie ma komórek z 4G, nie mówiąc &amp;quot;rakotwórczym&amp;quot; o 5G) każdy użytkownik jest w stanie przeczytać wszystkie wiadomości, jakie &amp;quot;lecą&amp;quot; do/z komórek wokół niego. Ale jakoś nadal używamy SMSów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim zdaniem Mozilla po prostu szukała argumentu jak pozbyć się z kodu niewygodnej funkcjonalności, której nie chce im się już wspierać (i tym samym łatać jej dziur). Co z resztą pokrywałoby się z &amp;quot;bezpieczeństwem użytkowników&amp;quot; o którym mówią.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobra wiadomość? Dla przeciętnego użytkownika nic się nie zmieni. Jeszcze nie widziałem, żeby jakiś zwykły użytkownik szukał czegoś na serwerach lustrzanych. Raczej wszyscy aktualnie wystawiają wszystko przez HTTP. A że HTTP już też jest &amp;quot;be&amp;quot;, to zdecydowana większość ruchu sieciowego leci już przez HTTPS. A tzw. power userzy? No cóż, oni umieją doinstalować sobie i używać zewnętrznego klienta FTP takiego jak &lt;a class="reference external" href="https://filezilla-project.org/"&gt;FileZilla&lt;/a&gt; czy &lt;a class="reference external" href="https://winscp.net/eng/index.php"&gt;WinSCP&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A, no i ponieważ w wersji 88 i 89 ta funkcja jeszcze jest wbudowana, to wystarczy wejść w &lt;em&gt;about:config&lt;/em&gt;, poszukać właściwości &lt;em&gt;network.ftp.enabled&lt;/em&gt; i przestawić na &lt;em&gt;true&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="images/2021/05/firefox-wlacz-ftp.png"&gt;&lt;img alt="image2" class="alignnone wp-image-170 size-full" src="/images/2021/05/firefox-wlacz-ftp.png" style="width: 1267px; height: 461px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja tak zrobiłem i jeszcze przez dwie wersje zrobię na złość Mozilli :D&lt;/p&gt;
</content><category term="IT"/><category term="alpine"/><category term="firefox"/><category term="ftp"/><category term="internet"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="mozilla"/><category term="software"/></entry><entry><title>Alpine Linux na Pandaboard ES Rev B3</title><link href="/post/2021/alpine-linux-na-pandaboard-es-rev-b3.html" rel="alternate"/><published>2021-05-25T20:44:00+02:00</published><updated>2021-05-25T20:44:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-05-25:/post/2021/alpine-linux-na-pandaboard-es-rev-b3.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;W poprzednim wpisie było trochę o historii tej płytki. Dziś pokażę jak można postawić na nim &lt;a class="reference external" href="https://alpinelinux.org/"&gt;Alpine Linux.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="krotko-o-alpine-linux"&gt;
&lt;h2&gt;Krótko o Alpine Linux&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Dla nie wtajemniczonych, Alpine to bardzo minimalistyczna dystrybucja Linuxa oparta o &lt;a class="reference external" href="https://busybox.net/"&gt;busybox&lt;/a&gt;. Dystrybucja jest bardzo popularnym wyborem jako OS dla kontenerów dockerowych. Co nie oznacza, że nadaje się …&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;W poprzednim wpisie było trochę o historii tej płytki. Dziś pokażę jak można postawić na nim &lt;a class="reference external" href="https://alpinelinux.org/"&gt;Alpine Linux.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="krotko-o-alpine-linux"&gt;
&lt;h2&gt;Krótko o Alpine Linux&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Dla nie wtajemniczonych, Alpine to bardzo minimalistyczna dystrybucja Linuxa oparta o &lt;a class="reference external" href="https://busybox.net/"&gt;busybox&lt;/a&gt;. Dystrybucja jest bardzo popularnym wyborem jako OS dla kontenerów dockerowych. Co nie oznacza, że nadaje się tylko do tego. Ma własnego menedżera pakietów pt. &amp;quot;apk&amp;quot;. Bez problemu śmiga na nim Python 3, nginx, php, mysql itp.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="ze-zrodla-krok-po-kroku"&gt;
&lt;h3&gt;Ze źródła krok po kroku&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Na wstępie zaznaczam, że instrukcję piszę głównie dla siebie - żebym mógł później zajrzeć i przypomnieć sobie jak zrobiłem to, czy tamto :) Instrukcja będzie głównie opierała się o &lt;a class="reference external" href="https://forum.digikey.com/t/debian-getting-started-with-the-pandaboard/12839"&gt;świetny tutorial ze strony DigiKey.com&lt;/a&gt;. Nie ukrywam, że jest to w pewnym sensie archiwizacja tego wpisu, jako że zauważyłem, że strona zmieniła się już któryś raz, i po prostu boję się, że instrukcję czeka ten sam los co główna strona projektu - pandaboard.org - a więc przestanie isnieć.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="prerequisite"&gt;
&lt;h4&gt;Prerequisite&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Radzę stworzyć sobie jakiś folder (np. &lt;em&gt;pandaboard&lt;/em&gt;) i robić wszystko w nim:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;pandaboard&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;cd&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;pandaboard
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="przygotowujemy-kompilator"&gt;
&lt;h4&gt;Przygotowujemy kompilator&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Ściągamy gcc-linaro:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
wget&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://releases.linaro.org/components/toolchain/binaries/7.5-2019.12/arm-linux-gnueabihf/gcc-linaro-7.5.0-2019.12-x86_64_arm-linux-gnueabihf.tar.xz
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Rozpakowujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xf&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;gcc-linaro-7.5.0-2019.12-x86_64_arm-linux-gnueabihf.tar.xz
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Ścieżkę eksportujemy na czas trwania sesji terminala:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;export&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CC&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="sb"&gt;`&lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;pwd&lt;/span&gt;&lt;span class="sb"&gt;`&lt;/span&gt;/gcc-linaro-7.5.0-2019.12-x86_64_arm-linux-gnueabihf/bin/arm-linux-gnueabihf-
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Testujemy czy działa:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CC&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;gcc&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;--version
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Powinno pojawić się coś takiego:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
arm-linux-gnueabihf-gcc&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;(&lt;/span&gt;Linaro&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;GCC&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;7&lt;/span&gt;.5-2019.12&lt;span class="o"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;7&lt;/span&gt;.5.0&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;Copyright&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;(&lt;/span&gt;C&lt;span class="o"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;2017&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;Free&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;Software&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;Foundation,&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;Inc.&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;This&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;is&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;free&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;software&lt;span class="p"&gt;;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;see&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;the&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;source&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="k"&gt;for&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;copying&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;conditions.&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;There&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;is&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;NO&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;warranty&lt;span class="p"&gt;;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;not&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;even&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="k"&gt;for&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;MERCHANTABILITY&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;or&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;FITNESS&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;FOR&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;A&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;PARTICULAR&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;PURPOSE.
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="przygotowujemy-bootloader-u-boot"&gt;
&lt;h4&gt;Przygotowujemy bootloader (U-Boot)&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Klonujemy branch &lt;em&gt;v2019.04&lt;/em&gt;. Uwaga: Jest to ostatnia wersja, dla której są potrzebne nam patche dla rewizji B3!&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
git&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;clone&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-b&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;v2019.04&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://github.com/u-boot/u-boot&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;--depth&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;cd&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;u-boot/
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;i aplikujemy patche:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
wget&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://github.com/eewiki/u-boot-patches/raw/master/v2019.04/0001-omap4_common-uEnv.txt-bootz-n-fixes.patch&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;patch&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-p1&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&amp;lt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;0001&lt;/span&gt;-omap4_common-uEnv.txt-bootz-n-fixes.patch
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;W końcu konfigurujemy i budujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
make&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ARCH&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;arm&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CROSS_COMPILE&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CC&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;distclean&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;make&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ARCH&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;arm&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CROSS_COMPILE&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CC&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;omap4_panda_defconfig&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;make&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ARCH&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;arm&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CROSS_COMPILE&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;CC&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli wszystko zbudowało się prawidłowo, to powinniśmy uzyskać przede wszystkim &lt;em&gt;MLO&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;u-boot.img&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
$&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;ls&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-l&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="p"&gt;|&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;grep&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-e&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;MLO\|u-boot.img&amp;quot;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-rw-rw-r--&lt;span class="w"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;41860&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;19&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;22&lt;/span&gt;:06&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;MLO&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-rw-rw-r--&lt;span class="w"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;365136&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;19&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;22&lt;/span&gt;:06&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;u-boot.img
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Wracamy do naszego katalogu &lt;em&gt;pandaboard&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;cd&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;..
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="kernel"&gt;
&lt;h4&gt;Kernel&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Klonujemy repo:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
git&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;clone&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://github.com/RobertCNelson/armv7-multiplatform&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;cd&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;armv7-multiplatform/
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Proponuję scheckoutować najnowszą wersję 4.xx. W moim wypadku było to &lt;em&gt;4.20.x&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
git&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;checkout&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;origin/v4.20.x&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-b&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;tmp
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;No i budujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
./build_kernel.sh
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli wszystko poszło w porządku, to pod koniec mniej-więcej powinno być coś takiego:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
-----------------------------&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;Script&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;Complete&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;eewiki.net:&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;[&lt;/span&gt;user&amp;#64;localhost:~$&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nb"&gt;export&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4&lt;/span&gt;.20.17-armv7-x15&lt;span class="o"&gt;]&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-----------------------------
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Kopiujemy to &lt;em&gt;export kernel_version=...&lt;/em&gt; i wykonujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;export&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4&lt;/span&gt;.20.17-armv7-x15
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Natomiast w podkatalogu &lt;em&gt;deploy&lt;/em&gt; powinniśmy zobaczyć pliki:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
$&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;ls&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-l&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;deploy&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-rw-rw-r--&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4806577&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;maj&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;22&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;13&lt;/span&gt;:20&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4&lt;/span&gt;.20.17-armv7-x15-dtbs.tar.gz&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-rw-rw-r--&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;19001283&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;maj&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;22&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;13&lt;/span&gt;:20&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4&lt;/span&gt;.20.17-armv7-x15-modules.tar.gz&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;-rwxrwxr-x&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;marverix&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;9433600&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;maj&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;22&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;13&lt;/span&gt;:19&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4&lt;/span&gt;.20.17-armv7-x15.zImage
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Wracamy do naszego katalogu &lt;em&gt;pandaboard&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;cd&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;..
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="rootfs"&gt;
&lt;h4&gt;Rootfs&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Ściągamy minirootfs Alpine Linuxa dla architektury &lt;em&gt;armv7&lt;/em&gt; (lub bardziej generycznej &lt;em&gt;armhf&lt;/em&gt;). I chociaż najnowszy działa (w momencie jak to piszę, to jest to 3.13.5), to na końcu całego procesu potrafi się bardzo długo włączać, bo jakiś proces crashuje. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, żeby najnowsza wersja systemu operacyjnego działała na tym sprzęcie bez żadnego &amp;quot;ale&amp;quot;. Natomiast Alpine Linux oficjalnie wspirało Pandę do +/- 2019 roku. A więc wersja 3.7.x, dokładniej 3.7.3. Tak więc takowej będę używał:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
wget&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://dl-cdn.alpinelinux.org/alpine/v3.7/releases/armhf/alpine-minirootfs-3.7.3-armhf.tar.gz
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Będzie nam też potrzebny &amp;quot;gotowy&amp;quot; obraz w tej samej wersji i architekturze. Można go rozpoznać po tym, że posiada człon &amp;quot;u-boot&amp;quot; w linku:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
wget&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;https://dl-cdn.alpinelinux.org/alpine/v3.7/releases/armhf/alpine-uboot-3.7.3-armhf.tar.gz
&lt;/pre&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Minirootfs to naprawdę takie minimum minimum (w końcu ma niecałe 2MB!). Są&amp;nbsp; to najbardziej podstawowe komendy, ale brak jest obsługi jakichkolwiek usług (w tym DHCP czy SSH). Dlatego potrzebujemy paczek, które umożliwą nam pracę w normalnych warunkach. Możemy ściągać te paczki jedna po drugiej, a możemy skorzystać z folderu &lt;em&gt;apks&lt;/em&gt;, który znajduje się w tym &amp;quot;gotowcu&amp;quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wypakowujemy zawartość pierwszej paczki do folderu &lt;em&gt;rootfs&lt;/em&gt;:&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xf&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;alpine-minirootfs-3.7.3-armhf.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-C&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Wypakowujemy folder &lt;em&gt;apks&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xf&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;alpine-uboot-3.7.3-armhf.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-C&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./apks
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;A także podstawowe ustawienia:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xf&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;alpine-uboot-3.7.3-armhf.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./alpine.apkovl.tar.gz&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xf&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;alpine.apkovl.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-C&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs/
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="przygotowujemy-karte-sd"&gt;
&lt;h4&gt;Przygotowujemy kartę SD&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Sprawdzamy jak się nazywa nasze urządzenie blokowe:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
$&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;lsblk&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;NAME&lt;span class="w"&gt;        &lt;/span&gt;MAJ:MIN&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;RM&lt;span class="w"&gt;   &lt;/span&gt;SIZE&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;RO&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;TYPE&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;MOUNTPOINT&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sda&lt;span class="w"&gt;           &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;8&lt;/span&gt;:0&lt;span class="w"&gt;    &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;29&lt;/span&gt;,9G&lt;span class="w"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;0&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;disk
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;I dla ułatwienia:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;export&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;/dev/sda
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Czyścimy kartę:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;dd&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="k"&gt;if&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;/dev/zero&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;of&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;bs&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;1M&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;count&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;10&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Instalujemy bootloader:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;dd&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="k"&gt;if&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;./u-boot/MLO&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;of&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;count&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;seek&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;bs&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;128k&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;dd&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="k"&gt;if&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;./u-boot/u-boot.img&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;of&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;count&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;2&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;seek&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;bs&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;384k
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Partycjonujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sfdisk&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s"&gt;&amp;lt;&amp;lt;-EOF
4M,,L,*
EOF&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;A następnie formatujemy na &lt;em&gt;ext4&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mkfs.ext4&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-L&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Montujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
&lt;span class="nb"&gt;export&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;/media/rootfs&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-p&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mount&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;DISK&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="firmware-wifi"&gt;
&lt;h4&gt;Firmware WiFi&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Po prostu klonujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
git&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;clone&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;git://git.kernel.org/pub/scm/linux/kernel/git/firmware/linux-firmware.git&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;--depth&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;1&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="kopiujemy-rzeczy"&gt;
&lt;h4&gt;Kopiujemy rzeczy&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Rootfs:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;cp&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-r&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;rootfs/*&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sync&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;chown&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;root:root&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;chmod&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;755&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Dajemy odpowiednie uprawnienia &lt;em&gt;busybox&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;chmod&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="m"&gt;4755&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/bin/busybox
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Tworzymy tymczasowego użytkownika &lt;em&gt;sheldon&lt;/em&gt; z hasłem &lt;em&gt;bazinga&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo 'sheldon:x:1000:1000:Sheldon Cooper:/tmp:/bin/ash' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/etc/passwd&amp;quot;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo 'sheldon:\$1\$bbt\$SY4ikXOUxJn9uf666cVtp.:0:0:99999:7:::' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/etc/shadow&amp;quot;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo 'sheldon:x:1000:sheldon' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/etc/group&amp;quot;&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Enablujemy użytkownika root i zmieniamy mu hasło na &lt;em&gt;toor&lt;/em&gt; (oczywiście później należy zmienić za pomocą &lt;em&gt;passwd&lt;/em&gt;):&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sed&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-i&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;1s/root:\!:/root:\$1\$bbt\$3YaV3qqIqN3RzpOd92eju0:/&amp;quot;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/etc/shadow
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Tworzymy plik &lt;em&gt;eEnv.txt&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-p&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/boot&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo 'uname_r=&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/boot/uEnv.txt&amp;quot;&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo 'dtb=omap4-panda-es-b3.dtb' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/boot/uEnv.txt&amp;quot;&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Kernel i wszystko co z nim związane:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;cp&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-v&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./armv7-multiplatform/deploy/&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;.zImage&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/boot/vmlinuz-&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-p&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/boot/dtbs/&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xfv&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./armv7-multiplatform/deploy/&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;-dtbs.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-C&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/boot/dtbs/&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;tar&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;xfv&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./armv7-multiplatform/deploy/&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;kernel_version&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;-modules.tar.gz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-C&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Firmware WiFi:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;mkdir&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-p&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/lib/firmware/ti-connectivity&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;cp&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-v&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;./linux-firmware/ti-connectivity/*&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;/lib/firmware/ti-connectivity
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;fstab:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sh&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-c&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;&amp;quot;echo '/dev/mmcblk0p1  /  auto  remount,rw  0  1' &amp;gt;&amp;gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;&lt;span class="s2"&gt;/etc/fstab&amp;quot;&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Upewniamy się, że wszystko zostało zsynchronizowane:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sync
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Odmontowujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
sudo&lt;span class="w"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;umount&lt;span class="w"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;${&lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;ROOTFS&lt;/span&gt;&lt;span class="si"&gt;}&lt;/span&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="setup"&gt;
&lt;h4&gt;Setup&lt;/h4&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Odpinamy kartę, podpinamy HDMI, RJ45, klawiaturę i myszkę, no i kartę. Odpalamy. Jeżeli wszystko się udało, to powinniśmy zobaczyć terminal z zachętą do zalogowania. Logujemy się na sheldona.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Teraz możemy się zmienić użytkownika na &lt;em&gt;root:&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
su&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;root
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Przemontowujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
mount&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-t&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;proc&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;proc&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;/proc&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;mount&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-o&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;remount,rw&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;/
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Instalujemy wszystkie paczki:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
apk&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;add&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;/apks/armhf/*.apk
&lt;/pre&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Nie przejmuj się warningami i errorami, że nie może znaleźć adresu URL. Wszystko dlatego, że serwer DHCP nie działa, więc nic dziwnego. Jeżeli natomiast dostaniesz błąd, że nie może wybrać jakiejś paczki, bo coś tam breaks, no to przenieś na chwilę psującą tą paczkę np. folder wyżej - tak żeby nie trzeba było instalować jej. Najbardziej nas interesuje wszystko co zaczyna się na &lt;em&gt;alpine&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;busybox&lt;/em&gt; oraz &lt;em&gt;openrc&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Rebootujemy maszynę.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
reboot
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Tym razem powinniśmy mogli odrazu wbić się na roota (bez potrzeby najpierw logowania się na sheldona).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Opcjonalnie) Jeżeli mamy podłączony kabel sieciowy, a ale diody nie świecą, to oznacza, że najprawdopodobniej moduł ethernet nie jest załadowany:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
modprobe&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;-a&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;smsc95xx
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Odpalamy DHCP:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
rc-service&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;networking&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;start
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Przechodzimy główny setup:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
setup-alpine
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Aktualizujemy repozytorium:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
apk&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;update&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;apk&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;upgrade
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;No i włączamy automatyczne odpalanie sieci i daemona ssh:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
rc-update&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;add&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;networking&lt;span class="w"&gt;
&lt;/span&gt;rc-update&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;add&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sshd
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Skończone!&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="instalowanie-paczek"&gt;
&lt;h4&gt;Instalowanie paczek&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli chcemy zaintalować np. &lt;em&gt;nano&lt;/em&gt; i Pythona 3 to wykonujemy:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
apk&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;add&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;nano&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;python3
&lt;/pre&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="gotowiec"&gt;
&lt;h2&gt;Gotowiec&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli nie chce Ci się robić tego zgodnie z powyższą instrukcją (nie dziwię się), to możesz skorzystać z gotowca. Najważniejsze skompilowane pliki wrzuciłem na &lt;a class="reference external" href="https://1drv.ms/u/s!ApFPU1DG0Ozygrl04G3qjoN4cmLFQQ?e=fEXbe3"&gt;OneDrive&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wystarczy pobrać skompresowany backup (&lt;em&gt;alpine-3.7-250521.img.xz&lt;/em&gt;) i następnie:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="code sh literal-block"&gt;
cat&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;alpine-3.7-250521.img.xz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="p"&gt;|&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;unxz&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="p"&gt;|&lt;/span&gt;&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;sudo&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;dd&lt;span class="w"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="nv"&gt;of&lt;/span&gt;&lt;span class="o"&gt;=&lt;/span&gt;/dev/sdX
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt;Gdzie &lt;em&gt;X&lt;/em&gt; to oczywiście odpowiednia litera, zgodnie z tym co pokazuje &lt;em&gt;lsblk&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uwaga: Backup był robiony dla karty 4GB, więc jest to minimalny rozmiar na jaki można przywrócić obraz. Oczywiście może być większy. W takim wypadku po zakończonym procesie proponuję odpalić jakieś narzędzie do zarządania partycjami (np. &lt;em&gt;gparted&lt;/em&gt;) i po prostu rozszerzyć partycję na całą wolną przestrzeń karty.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="IT"/><category term="alpine"/><category term="arm"/><category term="armhf"/><category term="armv7"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="linux"/><category term="pandaboard"/></entry><entry><title>Pandaboard ES Rev B3</title><link href="/post/2021/pandaboard-es-rev-b3.html" rel="alternate"/><published>2021-05-23T22:12:00+02:00</published><updated>2021-05-23T22:12:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2021-05-23:/post/2021/pandaboard-es-rev-b3.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Ze względu na zmiany w mojej firmie, dostałem do moich rąk trochę szrotu. Mianowicie Pandaboard ES Rev B3.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[gallery ids=&amp;quot;147,146,145&amp;quot;]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest to minikomputer oczywiście na procesorze ARM, a dokładniej OMAP4460. Był to jeden z wielu minikomputerów, które wyrosły niczym grzyby po deszczu, zaraz po ogłoszeniu Raspberry Pi …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Ze względu na zmiany w mojej firmie, dostałem do moich rąk trochę szrotu. Mianowicie Pandaboard ES Rev B3.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;[gallery ids=&amp;quot;147,146,145&amp;quot;]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest to minikomputer oczywiście na procesorze ARM, a dokładniej OMAP4460. Był to jeden z wielu minikomputerów, które wyrosły niczym grzyby po deszczu, zaraz po ogłoszeniu Raspberry Pi. No bo każdy chciał pokazać, że umie lepiej, a co ważniejsze - ugryźć chociaż kawałek tortu.&lt;/p&gt;
&lt;div class="section" id="krotko-o-specyfikacji"&gt;
&lt;h2&gt;Krótko o specyfikacji&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Sprzęt został wydany w 2010 roku, a więc 11 lat temu. Pierwsze rewizje wyposażono w 2 rdzeniowy Cortex-A9 o taktowaniu 1GHz. Wspierany był przez 1GB DDR2. W dodatku wbudowane została karta WLAN i BT, Port Ethernet, 2x USB 2.0 + chyba jeszcze 2 na konektorach, no i czytnik kart SDHC (max 32GB). Gwóździem programu miało być GPU z hardwarowym wsparciem filmów FullHD (30fps). Dzisiaj może to szału nie robi, ale wtedy? Pamiętam, jak te maszynki pojawiły się w firmie. Akceleracja sprzętowa FHD na takim&amp;nbsp; małym sprzęcie to naprawdę robiła wrażenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rewizji było więcej, a ostateczna nazywała się właśnie ES. Zamiast początkowego OMAP4430, użyto 4460 (o którym wspomniałem na samym początku). Miał on taktowanie 200Mhz większe, a więc 2x 1.2Ghz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a class="reference external image-reference" href="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/PandaBoard_described.png"&gt;&lt;img alt="image1" class="alignnone" src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/PandaBoard_described.png" style="width: 640px; height: 500px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pandaboard szczycił się mnogością konektorów na mobo. Popatrzcie tylko na diagram powyżej. Do kamerki, 2x dla rozszerzeń (w tym GPIO, UART, I2C), LCD, JTAG, no i debugowanie przez wbudowny port RS-232. Czego chcieć więcej?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli siedzisz trochę w IT (a zwłaszcza w minikomputerach), możesz się zastanawiać &amp;quot;Skoro to był taki fajny sprzęt, to dlaczego nigdy o nim nie słyszałem/am?&amp;quot;. I jest to bardzo dobre pytanie. Myślę, że powodów jest wiele.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="the-good-the-bad-and-the-ugly"&gt;
&lt;h2&gt;The good, the bad and the ugly&lt;/h2&gt;
&lt;div class="section" id="rozmiary"&gt;
&lt;h3&gt;Rozmiary&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Czy płytka jest duża? No... nie. 10cm na 11cm to nie aż tak dużo przecież. Ale nie jest też tak mała jak malinka. A moim zdaniem, w sukcesie malinki ogromną rolę odegrała kompaktowość. Płyta po zamknięciu w pudełko spokojnie mieści się w kieszeni nastolatka. A Pandaboard? No właśnie. Jest taki... pokraczny. Ni to mały, ni to duży. W dodatku port ethernet jest portem combo z dwoma USB poniżej. Czyli sam ten element, ma 3,3cm wysokości. Do tego producenci chcieli dobrze... i dokleili na stałe gumowe nóżki pod spód płyty. Nóżki mają 7mm. Czyli cała płyta ma już 4cm wysokości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z 2 lata temu projektowałem obudowę do tej płytki (żeby wydrukować na drukarce 3D). Skończyłem na wymiarach 12x12x4. A to trzeba było pamiętać o karcie SD co wystaje, a to o porcie COM... Najgorsze było to, że pudełko miało bardzo dużo niezagospodarowanego miejsca. Zarówno pod, jak i nad i po bokach płytki. Myślę, że nie skłamię, gdy powiem, że 80% pudełka to była wolna przestrzeń.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="zasilanie"&gt;
&lt;h3&gt;Zasilanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Pandaboard jest zasilany za pomocą zasilacza zakończonego popularnym &amp;quot;bolcem&amp;quot;. Dołączany jest zasilacz 5V 4A. Tak, 4A. Co prawda z moich testów panda nie zjadała więcej niż 8.8W z gniazdka, ale zapewne są one niepełne, bo (jak zaraz się dowiesz) nie można używać w pełni wbudowanego GPU. Czy zatem nie można komputerka zasilić za pomocą USB (ponownie - jak w malince)? Tak, można. Manual podaje, że można zasilić za pomocą USB OTG. Ale...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;USB OTG to port USB mini. Ja wiem, że mogę sie czepiać, ale dlaczego USB mini? Nie micro? W 2011 każdy miał kabelek i ładowarkę USB micro. A z tego co kojarzę, to przejściówki OTG przychodziły właśnie w formie USB micro - USB A, a nie USB mini - USB A. Jeszcze rozumiem, gdyby producent dodawał taki kabelek w zestawie. Ale nie - dostawało się tylko pudełko, płytkę i zasilacz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Załóżmy, że jednak port USB mini to nie problem. Czeka nas natomiast kolejny zawód. Nawet jeżeli jesteśmy w posiadaniu ładowarki USB 5V 4A to panda będzie działać... wolniej. Tak, wolniej. Otóż wg manuala gniazdko USB OTG jak i normalne gniazdko zasilania idą przez układ, który hardwarowo steruje mocą procesora. Nie wiem o jakim spadku mocy mówimy (jeszcze nie robiłem testów), ale no nie jest to wesoła wiadomość.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="sterowniki"&gt;
&lt;h3&gt;Sterowniki&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Pamiętasz jak pisałem, że panda ma układ graficzny wspierający sprzętową akceleracje zarówno filmów FullHD (H.264) jak i grafiki 3D (OpenGL)? Tak... nigdy nie zdołałem zobaczyć tego w akcji. Bo widzisz, producent wybrał układ PowerVR SGX540, który wspiera OpenGL ES 2.0, OpenGL ES 1.1, OpenVG 1.1 i EGL 1.3. Super. Tylko że... producent wspomnianego układu nie otworzył sterowników. A więc - nie ma do tego dostępnych sterowników. Wypuszczono 1 paczkę z Ubuntu 12.04, gdzie były dedykowane sterowniki wyłącznie dla tego systemu operacyjnego, oraz jedną paczkę z Androidem 4.4 (tak, można było na tym odpalić Androida). Co więcej, producent SGX540 nie udostępnił nawet dokumentacji, żeby ktoś mógł sobie sam napisać sterowniki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Także kupujący pandusię w momencie zakupu byli na przegranej pozycji. Minikomputer, który na tamte czasy zdawał się wręcz idealny jako komputer pod TV... tracił praktycznie największego asa w rękawie. Bo softwarowe dekodowanie filmów na tym procesorze, uwierz mi, delikatnie mówiąc - działa słabo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście byli odważni, którzy próbowali to obejść, ale z tego co wiem, wszystkie (2) inicjatywy padły jeszcze w 2012 roku.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="wsparcie"&gt;
&lt;h3&gt;Wsparcie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Ja nie zliczę ile razy podchodziłem w pracy do tematu tych płytek. Nie lubię gdy sprzęt leży nieużywany. Mierzwiło mnie, że w 4 pudełkach leżą 4 komputery, praktycznie nigdy nie używane. I niszczeją. Ale ile razy siadałem do tematu - przegrywałem. Nie jestem specem od komputerów na bazie ARM. Ponieważ te komputery rządzą się swoimi prawami. Nie mają BIOSu czy UEFI. Zazwyczaj wszystko sprowadza się do czytania dokumentacji producenta, i jak on sobie wymyślił, że jaka zworka musi być w jakiej pozycji, i na którym bajcie na karcie SD (lub pendrivie) ma rozpoczynać się bootloader. I nie daj Boże, jeżeli nie wiesz jakie dokładnie masz kości pamięci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z mojego doświadczenia, bez wsparcia odpalenie czegokolwiek na tym sprzęcie graniczyło z cudem. Nie mówię wyłącznie o wsparciu producenta, ale przede wszystkim community.&amp;nbsp; A Panda miała dość &amp;quot;małą&amp;quot; rzeszę fanów. Dolicz jeszcze wspomniane problemy powyżej i masz przepis na gwarantowany sukces. Myślę, że dużo się skłamię, jeżeli stwiedzę, że panda prawdziwego community nie miała, a większość linuxów usunęła pandaboarda z listy wspieranych platform do 2017 roku.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="rewizje"&gt;
&lt;h3&gt;Rewizje&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Możesz spytać &amp;quot;Marek, ale jak to - chcesz mi powiedzieć, że producent nie udostępniał obrazu Ubuntu na swojej stronie?&amp;quot;. Tak, udostępniał... dla pierwszych 2 rewizji. A one nie były ze sobą kompatybilne. Obraz dla rewizji A3 nie działał dla rewizji B3. I to było dla mnie największym mindfuckiem. Jak można namieszać tak bardzo we własnym ekosystemie. Nie zliczę ile razy miałem sytuację, że już znalazłem instrukcję jak odpalić Ubuntu ze sterownikami GPU (!!!), ale... dla pierwszej wersji pandy. Nie ES Rev B3 (czyli ostatniej).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możesz zatem spytać &amp;quot;Ale to była, aż taka duża różnica? Nie wystarczyło gdzieś zamienić A na B i już?&amp;quot;. Pandaboard ma CPU, RAM i GPU na jednym kawałku krzemu. Czyli jak w rewisji ES B3 producent postawnowił użyć kości Elpida, to cały krzem był inny. A co za tym idzie adresy w pamięci. Do dziś, jak chcesz bootloader (u-boot'a) dla ES B3, to najpierw musisz ściągnąć osobno źródła u-boot'a, i później osobno patche dla kości Elpida. No i na końcu zbudować to ze źródła.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="ciepelko"&gt;
&lt;h3&gt;Ciepełko&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jestem starym PCtowcem, więc mam wyrobione zdanie o Intel, AMD, NVIDIA czy nawet zapomnianej już VIA. Ale rynek ARM to dla mnie trochę czarna magia. Ciężko mi więc wypowiadać się na temat procesora OMAP4460. Wiem jedno: grzeje się. Oj, grzeje. Po zakończenu aktualizacji Ubuntu palca na krzemie nie położysz. No, tzn. położysz ale bardzo szybko zdejmiesz ;) I to jest chyba dla mnie największe zdziwienie - dlaczego producent, nie zamontował żadnego radiatora fabrycznie? Ja kupiłem na znanym serwisie (już nie) aukcyjnym&amp;nbsp; kilka aluminiowych radiatorów + klej termoprzewodzący. Ale mimo tego, procesor bez problemu osiaga 70 stopni.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="section" id="podsumowanie"&gt;
&lt;h2&gt;Podsumowanie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Tak więc nie dziwie się, że pandaboardy nie stały się hitem. A ile one w ogóle kosztowały? Z informacji, które znalazłem, w 2010 roku $174. Po uwzględnieniu inflacji, dzisiejsze $214. Revolut pokazuje mi 798,85zł. Dla porównania Raspberry Pi 4 z 4GB RAM kosztuje dzisiaj ok. 290zł.&amp;nbsp; Jest różnica, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mniej, skoro mam takowe w rączkach, postaram się je jakoś wykorzystać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W następnym poście: instalowanie Alpine Linux na Pandaboard ES Rev B3! :)&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="IT"/><category term="arm"/><category term="armhf"/><category term="cortex-a9"/><category term="it"/><category term="komputery"/><category term="pandaboard"/></entry><entry><title>Psalm 2</title><link href="/post/2020/psalm-2.html" rel="alternate"/><published>2020-11-11T21:58:00+01:00</published><updated>2020-11-11T21:58:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2020-11-11:/post/2020/psalm-2.html</id><summary type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Mrok, który tak dobrze znam,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;znów chce spowić moje serce.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kruki nadleciały i pukają w szyby.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Niestrudzone i nachalne.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Odwracają moją uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Domagają się bym na nich skupił uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zamykam uszy by nie słyszeć,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;zamykam oczy by nie patrzeć.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Ty Panie okrywasz mnie swoim płaszczem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Moje nozdrza wypełnia Twój …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Mrok, który tak dobrze znam,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;znów chce spowić moje serce.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kruki nadleciały i pukają w szyby.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Niestrudzone i nachalne.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Odwracają moją uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Domagają się bym na nich skupił uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zamykam uszy by nie słyszeć,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;zamykam oczy by nie patrzeć.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Ty Panie okrywasz mnie swoim płaszczem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Moje nozdrza wypełnia Twój zapach -&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;mirra, kadzidło, oliwa i zapach drewna.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kładziesz dłoń na mojej głowie,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a ja oddaje Ci ból.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zapada cisza.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Oplata mnie Twoje ciepło.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ty Panie o mnie dbasz,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a łzy moje cisną się do oczu.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jak to jest, że nie muszę zasłużyć na Twoją Miłość?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jak to jest, że przychodzisz mimo drzwi zamkniętych?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jak to jest, że przytulasz mnie mimo wszystko?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jak to jest, że się mnie nie wstydzisz?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Nie muszę nic mówisz, bo Ty Panie wiesz.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przyjmujesz mnie, takiego jaki jestem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jesteś moim obrońcom i wybawicielem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tylko w Tobie odnajduję ukojenie,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;siłę, moc i motywację.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kto zrozumie to i pojmie?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kto odważy się ogarnąć to ludzkim rozumem?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Odnalazłeś mnie Panie, i nadałeś mi imię.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ukochałeś mnie, i wypełniłeś nieskończoną pustkę w moim sercu.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zabrałeś ciemność, a przyniosłeś światło.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zabrałeś smutek, a wprowadziłeś radość.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zabrałeś śmierć, a dałeś mi życie.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="psalm"/></entry><entry><title>Psalm 1</title><link href="/post/2020/psalm-1.html" rel="alternate"/><published>2020-11-05T20:01:00+01:00</published><updated>2020-11-05T20:01:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2020-11-05:/post/2020/psalm-1.html</id><summary type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Panie mój i Królu,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Boże ukochany.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ciebie chcę wychwalać,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;w tym psie co liże me rany.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tylko Ty rozumiesz ból mój i smutek,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;co serce me wypełnia.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pod Twym drzewem dajesz mi odpocząć,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;i odłożyć swą lutnię.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dałeś mi tego psa - niczym ducha pocieszyciela,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;bo człowiek ode mnie stroni,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Panie mój i Królu,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Boże ukochany.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ciebie chcę wychwalać,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;w tym psie co liże me rany.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tylko Ty rozumiesz ból mój i smutek,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;co serce me wypełnia.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pod Twym drzewem dajesz mi odpocząć,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;i odłożyć swą lutnię.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dałeś mi tego psa - niczym ducha pocieszyciela,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;bo człowiek ode mnie stroni,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a dusza ma po raz kolejny -&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;obumiera.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;O Panie, wychwalać Cię chcę,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;mimo, że łzy spływają mi po policzkach,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a z ust najchętniej by wyszły przekleństwa,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;ciemność i depresja.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ty mnie nie zostawiasz,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;lecz przytulasz i przygarniasz do swojej piersi.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ogień Twej Miłości koi moje serce,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;uspokaja zszargane nerwy.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bądź Panie Błogosławion,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;w tym psie co zasypia u moich stóp głaskany.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jezu mój drogi,&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;za mnie ukrzyżowany.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="psalm"/></entry><entry><title>Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów</title><link href="/post/2019/glebia-przyzywa-glebie-hukiem-wodospadow.html" rel="alternate"/><published>2019-05-12T19:10:00+02:00</published><updated>2019-05-12T19:10:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2019-05-12:/post/2019/glebia-przyzywa-glebie-hukiem-wodospadow.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;&amp;quot;Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów&amp;quot; (Ps 42,8)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serce mi krwawi, gdy patrzę na Facebooka ostatnio. Gdy dzielimy się na obozy: jedni parodiują obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a inni go bronią. Dalej katolicy dzielą się między sobą i sądzą &amp;quot;a ty nie jesteś katolikiem&amp;quot;, &amp;quot;prawdziwy katolik to tak i tak …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;&amp;quot;Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów&amp;quot; (Ps 42,8)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serce mi krwawi, gdy patrzę na Facebooka ostatnio. Gdy dzielimy się na obozy: jedni parodiują obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a inni go bronią. Dalej katolicy dzielą się między sobą i sądzą &amp;quot;a ty nie jesteś katolikiem&amp;quot;, &amp;quot;prawdziwy katolik to tak i tak&amp;quot; itd. Serce mi krwawi, gdy oglądam filmy o poważnych problemach wśród duchownych. Gdy widzę reakcję ludzi. Ludzi, którzy najczęściej nie mają nic wspólnego z Kościołem, a pierwsi stają na miejscu sędziego i wydają wyroki. Wydają opinie. Oceniają czy głoszą złote rady i rozwiązania. Serce mi krwawi, gdy idę na urodziny do przyjaciela, a kolega, który był w duszpasterstwie podobnie jak inni głosi złote rady co trzeba zrobić, a na pytanie co on robi, mówi, że nic. Smutno mi Boże i serce mi krwawi, bo... czuję jak Tobie, Boże, jest smutno. Twój smutek Boże wypełnia mnie, bo za każdym razem, gdy widzę Cię przybitego na krzyżu, to czuję jak wbijam, jak wbijamy, gwoździe w Twoje rany. Każdy ksiądz dopuszczający się tych okropności. Każdy katolik ubierający się w togę i sądzący swoich współbraci. Każdy przeciętny Kowalski, który głosi swoje złote rady odnośnie celibatu czy Twojego umiłowanego Kościoła. Każdy ja - Marek - gorszący innych swoją impulsywnością czy brakiem reakcji na zło. Smutno mi Boże, to tak często zapominamy co jest ważne - Twoje Miłosierdzie. Siostrze Faustynie powiedziałeś, żebyśmy byli miłosierni, bo tylko wtedy wejdziemy do nieba przez bramy Twojego Miłosierdzia - bo jeżeli chcemy sądzić to inaczej będziemy musieli przejść przez bramy Twojego osądu. Drogi czytelniku czy czytelniczko - możesz myśleć, że jestem kolejną osobą, która próbuje zamieść problemy pod dywan. Ale nic bardziej mylnego. Dobrze, że takie filmy jak &amp;quot;Kler&amp;quot; czy &amp;quot;Tylko nie mów nikomu&amp;quot; powstają. Żałuję strasznie, że my - Kościół - nie potrafiliśmy dać przykładu wcześniej jak bić się w pierś i przyznać do błędu wcześniej. Bo to powinno się stać wcześniej. Nie miejmy złudzeń - my jesteśmy Kościołem i to my go tworzymy. My jesteśmy wspólnotą, którą umiłował Jezus. I może wydać się to Tobie skandaliczne, ale Jezus kocha każdego grzesznika - nawet pedofila. Różnica jest taka, że Bóg nie potępia nikogo - tylko czyny. Nie potępia mnie, ani Ciebie za świństwa, które wyprawiamy, bo wierzy, że się odmienimy. Tak samo wierzy, że Ci, którzy aktualnie kierują jego Kościołem - opamiętają się. Niczym nacinacze sykomory przychodzą w odpowiednim czasie, aby naciąć owoce, aby wypłynęła z nich wszelka gorycz i została sama słodycz. Tak przyszedł czas, aby naciąć nas. Każdego z nas. Abyśmy nie pokazywali palcem, ale zaczęli zmieniać i zbawiać świat od samych siebie. Znów - nie neguję tego, że zło trzeba nazwać złem i w świetle prawa świeckiego tych ludzi na ziemi trzeba od razu odsunąć i ukarać za to co zrobili. Ale nie dajmy wciągnąć się w tą spiralę nienawiści do drugiego człowieka. Tak jak berserkerzy w szale zabijania i amoku nie wiedzieli co robią. Tak nienawiść pęta i wypacza myślenie. Wiem co piszę, naprawdę. Sam to przechodziłem. Przez wiele lat kręciłem się w tej spirali nienawiści i siadania na tronie sędziego. Wskazywania palcem i mądrzenia się. Ale to buduje tylko własne ego. To nie jest miłosierdzie. To czego nam trzeba to modlitwa za nas - za Kościół. Powiedz... kiedy ostatnio modliłeś się za swojego wikariusza czy proboszcza? Ba! Kiedy ostatnio z nim rozmawiałeś/aś? Wtedy, kiedy coś potrzebowałeś? Może chrzest? Może spowiedź? Czemu traktujemy tych ludzi jak... automaty. Wkładamy 2zł i chcemy dostać coś coś w zamian. A kiedy patrzyłeś ostatnio na tego człowieka jak na człowieka, a nie automat czy urzędnika? Zaprosiłeś go kiedyś na kawę? Zobaczyłeś z jakimi problemami boryka się ten człowiek? Dałeś szansę poznać siebie i swoje problemy - żeby nie był taki oderwany od rzeczywistości? Jesteśmy z roku na rok co raz bardziej roszczeniowi. Wszystko nam się należy &amp;quot;tu i teraz&amp;quot; (jak to Luxtorpeda śpiewała). Najlepiej za darmo - przecież nam się należy. A co dajemy z siebie? Chcemy lepszego Kościoła - bardziej do ludzi, ale co my robimy w tym kierunku? Jeżeli nie my tego rozpoczniemy, to kto? Czy chcesz tego czy nie, ale jesteś *bardzo ważnym* elementem Kościoła drogi czytelniku czy czytelniczko. To od Ciebie zależy przyszłość. Może wydawać Ci się, że to przesada - pukasz się teraz w głowę, albo podśmiechujesz, ale taka jest prawda. Samo się nic jeszcze nic nie zrobiło. Jezus nas wybrał i postawił dziś w takim miejscu i czasie, abyśmy razem budowali ten Kościół. Tak, to księża sprawują obrzędy, tak to oni udzielają sakramentów, ale bez nas - Kościół by nie istniał. Bez naszego wychowania kolejnych pokoleń nie byłoby życia. Każdy nasz gest i słowa mogą budować i burzyć. Moje czy Twoje dziecko może być nauczycielem, sprzątaczką, astronautą albo księdzem. *Każda* z tych funkcji będzie ważna. Podkreślam - każda. I jeżeli Bóg wybierze akurat Twojego syna lub córkę do drogi konsekrowanej, to co? Odmówisz Bogu? Czy wolałbyś mieć pewność, że zrobiłeś wszystko, aby to Twoje dziecko nie stało tą osobą, która stała się &amp;quot;potworem&amp;quot;? Nie miejmy złudzeń - czym skorupka za młody przesiąknie, na starość trąca. Film &amp;quot;Kler&amp;quot; pięknie to pokazał. Te zaburzenia i problemy w dorosłości są zawsze wynikiem błędów wychowania. Więc jeżeli to nie my - dzisiaj - przerwiemy tą pętlę nienawiści i oskarżania się, to kto? Nienawiść zawsze prowadzi do wojny i podziałów. Nigdy nie buduje - dzieli. Chwyć Nowy Testament i otwórz Dzieje Apostolskie, czy którykolwiek list. Jesteśmy tylko ludźmi - ludzie już wtedy się kłócili między sobą. Jedni mówią &amp;quot;My jesteśmy od Piotra&amp;quot;, drudzy &amp;quot;My od Pawła&amp;quot;. Tacy już jesteśmy - zranieni, połamani, grzeszni. I tylko pod sztandarem Jezusa możemy być mocni. Tylko pod Jego ramionami - słysząc jak bije Jego pałające Miłością serce - możemy stawać się lepszymi ludźmi, którzy patrzą na siebie z Miłością i są zdolni naprawiać i budować, a nie dzielić i niszczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&amp;quot;Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów&amp;quot;. Niech ten huk przywoła głębię Miłości, a nie nienawiści.&lt;/p&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="katomyśli"/><category term="przemyślenia"/><category term="wrażliwość"/></entry><entry><title>Krajobraz Serca Twój</title><link href="/post/2017/krajobraz-serca-twoj.html" rel="alternate"/><published>2017-11-07T10:10:00+01:00</published><updated>2017-11-07T10:10:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2017-11-07:/post/2017/krajobraz-serca-twoj.html</id><summary type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wyciągnij ją do mnie tak&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;abym mógł zobaczyć&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;jak idziesz przez ten świat&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pokaż no pokaż ją mi&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;weź już nie wstydź się&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;nie odgryzę jej Ci&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Intrygują mnie strasznie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;wszystkie - nawet te małe&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;duże z resztą też&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Różne różniaste&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tłuste i kościaste&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Z palcami lub bez&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dłoń to piękna …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wyciągnij ją do mnie tak&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;abym mógł zobaczyć&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;jak idziesz przez ten świat&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pokaż no pokaż ją mi&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;weź już nie wstydź się&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;nie odgryzę jej Ci&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Intrygują mnie strasznie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;wszystkie - nawet te małe&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;duże z resztą też&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Różne różniaste&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tłuste i kościaste&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Z palcami lub bez&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dłoń to piękna rzecz&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;To co w życiu dokonujesz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;na dłoni swej malujesz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Cały cała Ty&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a także on ona i wy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;chcąc tego czy nie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;zamykasz w niej też mnie&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wszelki trud i wysiłek&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;potu galony&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;hektolitry łez&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a nawet krew&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wyryły się w niej&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wszystko co w głowie Twojej gra&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;co w duszy stuka&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a sercu puka&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;rozlewa się tam&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Każda jest inna&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;każda odmienna&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tak jak ja i Ty&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;robotnicze maklerskie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;położnicze pakerskie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;księgowe lekarskie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;wojskowe malarskie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Każde inaczej spracowane&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Każde inaczej pilnowane&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dlatego chcę zobaczyć&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;teraz zaraz już&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dotnij moją twarz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bym mógł poczuć Twoją dłoń&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Krajobraz serca Twój.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Leszno, 21.07.2011&lt;/p&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="wiersz"/><category term="z szuflady"/></entry><entry><title>Ballada dla Nieznajomej</title><link href="/post/2017/ballada-dla-nieznajomej.html" rel="alternate"/><published>2017-11-05T22:55:00+01:00</published><updated>2017-11-05T22:55:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2017-11-05:/post/2017/ballada-dla-nieznajomej.html</id><summary type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Gdy codzienność przytłacza Cię znów&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Szary dzień, chłodna noc&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pełna pustych snów&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Ty w koc otulona łkasz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Marzysz jak by tu zmienić&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Po swojemu świat&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Na życie pomysłów masz ze sto&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przebierasz i wybierasz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przecież to nie to&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bez nadziei na lepsze twe dni&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Siadasz w parku na ławce …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Gdy codzienność przytłacza Cię znów&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Szary dzień, chłodna noc&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pełna pustych snów&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Ty w koc otulona łkasz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Marzysz jak by tu zmienić&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Po swojemu świat&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Na życie pomysłów masz ze sto&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przebierasz i wybierasz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przecież to nie to&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bez nadziei na lepsze twe dni&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Siadasz w parku na ławce&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Księżyc pięknie lśni&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;A ja też siedziałem przecież tam&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Nuciłem coś pod nosem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Byliśmy sam na sam&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ze zdumieniem przyglądasz się mi&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Spojrzałem wtem na Ciebie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zaśpiewałem Ci...&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bo Wolność to wszystko&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Miłość to cała reszta&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kiedyś słowa te zrozumiesz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Póki co je pamiętaj&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;(x2)&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tej nocy nie mogłaś znowu spać&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Spoglądałaś w gwiazdy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wiatr lekko wiał&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Więc biegniesz i gnasz ile sił&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Niewzruszona - gotowa&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Krzyczysz &amp;quot;Ja chcę żyć!&amp;quot;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bo Wolność to wszystko&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A Miłość to cała reszta&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Kiedyś słowa te zrozumiem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Póki co je pamiętam&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;(x2)&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Leszno, 24.09.2010&lt;/p&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="ballada"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="wiersz"/><category term="z szuflady"/></entry><entry><title>22:22</title><link href="/post/2017/2222.html" rel="alternate"/><published>2017-11-03T23:01:00+01:00</published><updated>2017-11-03T23:01:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2017-11-03:/post/2017/2222.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Nie potrafię dokładnie powiedzieć kiedy to się zaczęło. Myślę, że jakoś 1. klasie liceum. Początkowo nie zwracałem na to uwagi, ale pamiętam dzień kiedy leżąc w łóżku spojrzałem na zegar na ścianie i spostrzegłem śmieszną godzinę - 22:22. Zaczęło to się powtarzać co raz częściej. W pewnym momencie zacząłem zadawać …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Nie potrafię dokładnie powiedzieć kiedy to się zaczęło. Myślę, że jakoś 1. klasie liceum. Początkowo nie zwracałem na to uwagi, ale pamiętam dzień kiedy leżąc w łóżku spojrzałem na zegar na ścianie i spostrzegłem śmieszną godzinę - 22:22. Zaczęło to się powtarzać co raz częściej. W pewnym momencie zacząłem zadawać sobie pytanie - może świruję? Może mój mózg tak się już zaprogramował, że robię to odruchowo? Był kiedyś film z Jim'em Carrey'em &lt;em&gt;Numer 23.&lt;/em&gt;&amp;nbsp;Pomyślałem, że może mam podobnie? Byłem prawie pewny, że to moja projekcja. Uwierzyłbym w to, gdybym faktycznie zawsze patrzył w ten sam zegar. Ale to zdarzało się patrząc na różne zegary. Raz na komputerze, raz na tym na ścianie. Przed i po zmianie czasu z letniego na zimowy (i vice versa). Kiedyś wstałem w nocy do toalety i idąc zerknąłem na magnetowid (gdzie prawie nigdy nie było prawidłowej godziny...) i tak: 22:22. Nie było to regularnie. Ale wracało. Na studiach miałem kolejny dowód, że to nie jest moja mania - nie zapomnę jak wieczorem zobaczyłem na komputerze 22:22, a następnego dnia rano podjechał po mnie tramwaj linii 2, o numerze bocznym 2222. Nieźle co nie? Wspomniany Jim pewnie już dawno dostałby świra. Ale ja jakoś miałem takie przeczucie, że Ten tam chce coś mi powiedzieć, tylko nigdy nie wiedziałem co. I w sumie nadal nie wiem. Jednak pisząc ten wpis i szukając w wyszukiwarce &lt;em&gt;Liczby w Biblii&lt;/em&gt; natrafiłem na stronę z portalu &lt;a class="reference external" href="http://biblia.wiara.pl/doc/423052.Liczby-w-Biblii"&gt;wiara.pl&lt;/a&gt;. I co?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
„Dwa” – wskazuje na świadectwo bądź też pomoc, wsparcie. Tak rozumiano obecność słońca i księżyca, by się wzajemnie wspierali w oświetlaniu ziemi (Rdz 1,16). Dziesięć przykazań było umieszczone na dwóch kamiennych tablicach. Jezus wysyłał uczniów po dwóch, by byli dla siebie wzajemnie pomocą.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla mnie przekaz stał się nagle jasny: W kulturze Judaistycznej powtórzenie czegoś oznaczało spotęgowanie. Np. jak ktoś powiedziałby &lt;em&gt;Cukier cukrów&lt;/em&gt;&amp;nbsp;to oznaczałoby polskie &lt;em&gt;cukier nad cukrami&lt;/em&gt;, czyli że to jest tak dobry cukier, że nie ma w sobie lepszego. 22 oznacza więc, że to ma być pomoc nad pomocami. Pytanie brzmi czy mam udzielać pomocy czy prosić o pomoc? Dlatego jest 22:22. 2 występuje 4 razy oddzielona dwukropkiem. Jakby Bóg mi odpowiadał od razu: i to i to. Udzielaj wsparcia i pomocy tak dobrze jak tylko jej potrafisz, ale jesteś też człowiekiem (i w dodatku bardzo słabym) - proś więc bardzo mocno o pomoc, bo wiesz, że nie umiesz o nią prosić, a wiesz też, że bardzo mocno jej potrzebujesz, oj bardzo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzięki Ci Boże!&lt;/p&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="katomyśli"/><category term="odkrycia"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="przemyślenia"/><category term="życie"/></entry><entry><title>Witaj, świecie po raz kolejny</title><link href="/post/2017/witaj-swiecie.html" rel="alternate"/><published>2017-10-16T19:21:00+02:00</published><updated>2017-10-16T19:21:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2017-10-16:/post/2017/witaj-swiecie.html</id><summary type="html">&lt;p&gt;Często żałuję swoich decyzji. Tak było, jest i pewnie będzie. Jedną z takich decyzji, którą dziś bardzo żałuję było niszczenie moich rysunków. Często je paliłem w piecu czy po prostu darłem na strzępki, żeby czasami ktoś nie znalazł ich w koszu czy na wysypisku śmieci. Niedawno zacząłem żałować tego. Chciałbym …&lt;/p&gt;</summary><content type="html">&lt;p&gt;Często żałuję swoich decyzji. Tak było, jest i pewnie będzie. Jedną z takich decyzji, którą dziś bardzo żałuję było niszczenie moich rysunków. Często je paliłem w piecu czy po prostu darłem na strzępki, żeby czasami ktoś nie znalazł ich w koszu czy na wysypisku śmieci. Niedawno zacząłem żałować tego. Chciałbym dzisiaj móc zobaczyć co wtedy robiłem i móc porównać, czy robię postępy czy wręcz przeciwnie. Inną decyzją, której żałuje było usuwanie swoich poprzednich blogów. Porzucanie ich jak niechcianych dzieci. Chociaż bardzo dobrze pamiętam jak wyglądał mój pierwszy blog. Mrok rozświetlany skrzącym się światłem odwiedzającego trzymającego w ręce pochodnię - scena żywcem ściągnięty z Katedry Bagińskiego. To tam powstawały pierwsze (i ostatnie [póki co]) rozdziały Amadeusza. Żaden blog po tym nie miał tego czegoś. Tej duszy. Tego tchnienia, którego chyba do dziś poszukuję. Później były inne. Ostatni, który prowadziłem najdłużej służył mi za swoisty dziennik snów. Pomagało mi to nie zapominać o tym co śniłem i sprawdzać częstotliwość występowania podobnych schematów. To w trakcie tych &amp;quot;badań&amp;quot; pierwszy raz doświadczyłem incepcji - podwójnego śnienia. Do dziś pamiętam o czym to było i jakie to było uczucie, gdy obudziłem się naprawdę... chociaż nie w pełni przekonany czy aby na pewno. Jak w tym kawale - niesmak pozostaje. Jakiś czas temu przenosiłem swoje łachmany na inny serwer... i blog razem z bazą danych zatonął na starym statku. Bez szans odzyskania danych (tak, pisałem maile do adminów hostingu, czy nie mają czasem backupów). Szkoda. Teraz to widzę. Muszę po raz kolejny zaczynać od nowa. Cóż. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem nauczony doświadczeniem nie popełnię po raz kolejny tego samego błędu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A więc witaj świecie po raz kolejny. Idący na śmierć pozdrawiają cię.&lt;/p&gt;
</content><category term="Bez kategorii"/><category term="it"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="przemyślenia"/></entry><entry><title>Tego dnia jednego w roku</title><link href="/post/2015/tego-dnia-jednego-w-roku.html" rel="alternate"/><published>2015-12-06T19:29:00+01:00</published><updated>2015-12-06T19:29:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2015-12-06:/post/2015/tego-dnia-jednego-w-roku.html</id><summary type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tego dnia jednego w roku&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Każde dziecko wygląda zmroku&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bo dobrze one wiedzą, że&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Prezent przyjdzie - klocki Lego&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Radość przeto ogromna na ich twarzach&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Gdy ciemnieje za oknem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;I śnieg zaczyna padać&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Cała rodzina siada do wspólnej wieczerzy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;By połamać się opłatkiem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dzieci z mamą&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tata z dziadkiem&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wtem kolędy …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tego dnia jednego w roku&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Każde dziecko wygląda zmroku&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bo dobrze one wiedzą, że&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Prezent przyjdzie - klocki Lego&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Radość przeto ogromna na ich twarzach&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Gdy ciemnieje za oknem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;I śnieg zaczyna padać&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Cała rodzina siada do wspólnej wieczerzy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;By połamać się opłatkiem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dzieci z mamą&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tata z dziadkiem&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wtem kolędy się zaczynają&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Lulajże Jezuniu wszyscy śpiewają&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;I o tym jak pastrze&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przybieżeli do Betlejem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Jak Triumfy tego dnia&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Panowały na Niebie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dziadek zanucił z cicha&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Podnieś rękę Boże dziecie&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;W noc, która była licha&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ostatnią pieśnią, którą&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tej nocy zaśpiewano&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Było o mądrych tego świata&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Którzy przyszli do dziecięcia&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Z darami i dobrą radą&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dzieci wyobrażały sobie całą tą scenę&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Stajenka taka mała, a tam&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Drużyna pasterzy stała&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Osły, krowy i woły&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Owce, barany i kozy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Nawet kura co właśnie zniosła jajko&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A pośrodku tej całej scenki&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Boże Narodzenie się dokonało&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Słowo Ciałem się stało&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dziecko, które nie było aniołem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Lecz wcielonym jedynym Bogiem&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tak właśnie Miłość Jego się dokonała&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;W sposób, który nikomu się nigdy nie śnił&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dzieci z zadumy pukanie do drzwi wyrwało&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Mama otworzyła, a zimno z dworu zawiało&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Postać w czerwonym płaszczu się pojawiła&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Uśmiechnęła się szeroko&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Prezenty wręczyła&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;I Wesołych Świąt&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wszystkim domownikom życzyła&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;// moja żona postanowiła zrobić mi niespodziankę i w Mikołajki 2015 postanowiła, że dostanę prezent jak wykonam wszystkie zadania... jednym z zadań było napisanie &amp;quot;wiersza&amp;quot;, który zawierałby nazwy kolęd&lt;/p&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="Święta"/><category term="wiersz"/><category term="życie"/></entry><entry><title>Księżniczka Selene i Piotr the Woźnica</title><link href="/post/2011/ksiezniczka-selene-i-piotr-the-woznica.html" rel="alternate"/><published>2011-02-24T09:27:00+01:00</published><updated>2011-02-24T09:27:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2011-02-24:/post/2011/ksiezniczka-selene-i-piotr-the-woznica.html</id><summary type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dawno dawno temu żyła sobie księżniczka, a na imię jej było Selene. Uroda jej zawstydzała nie jedną kobietę, a czar wodził każdego (zdrowego) mężczyznę. Niestety było jedno ale: księżniczka w dzień spała, a w nocy wstawała. Gdy spała, nikt jej nie mógł obudzić – spała jak zabita i tak także wyglądała …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dawno dawno temu żyła sobie księżniczka, a na imię jej było Selene. Uroda jej zawstydzała nie jedną kobietę, a czar wodził każdego (zdrowego) mężczyznę. Niestety było jedno ale: księżniczka w dzień spała, a w nocy wstawała. Gdy spała, nikt jej nie mógł obudzić – spała jak zabita i tak także wyglądała, ponieważ jej skóra była blada, a ciało zimne. Natomiast, gdy budziła się, jej skóra nabierała żywego koloru, a ciało stawało się ciepłe. Sama zaś księżniczka była osobą o bardzo żywym charakterze – o ile nie spała. Wydawać by się mogło, że nie miała wielu znajomych, ponieważ przecież wszyscy w nocy śpią. O dziwo było wręcz przeciwnie, Selena miała wielu znajomych, ponieważ w nocy tryskała wręcz energią i zawsze wybywała z zamku do królewskich klubów. I chociaż była tylko księżniczką, to jednak była królową parkietów, a nie było w całym królestwie ani klubu, a w tym klubie mężczyzny, z którym ona by nie tańczyła. Chociaż zdarzało się też, że tańczyła również z kobietami.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pewnej nocy, która chyliła się już ku zachodowi, księżniczka jechała już do siebie – wracając jak to zawsze odwożona przez woźnicę. Panienka w pewnej chwili znienacka zapytała:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Piotrze?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Tak?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Czy jestem piękna?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Mężczyzna oniemiał i popatrzył się tępo na nią, po czym odpowiedział spokojnym tonem:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Nie znam piękniejszej panienki, księżniczko.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ona zaś, nie czekając chyżo zadała drugie pytanie:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Czy mnie kochasz?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Woźnica otworzył oczy z niedowierzania. Przez chwilę mogłoby się zdawać, że stracił panowanie nad powozem. Niezwłocznie jednak odpowiedział równie spokojnym tonem:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Kocham Panią jako moją przyszłą królową, której będę rad służyć jak potrafię, lecz nie mogę dać Ci więcej o księżniczko…&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Westchnęła ciężko i z zadumą zawiesiła wzrok na jaśniejące niebo oraz księżyc, który powoli znikał. Tym samym zaczęła intensywnie ziewać, a jej skóra zaczęła bladnąć. Oparła głowę o ramię kierowcy i zasnęła. Wtem szepnął jakby kończąc:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- …chociaż chciałbym. Śpij dobrze.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Po chwili jednak zatrzymał się przed zamkiem, a służba zaniosła śpiącą do jej komnaty.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Mijały kolejne dni i tygodnie.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pewnego przedporanka, gdy wóz księżniczki znów zawijał na chatę, ona odezwała się tymi słowami:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Jak to jest?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Ale co panienko? – zapytał woźnica&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- No w dzień. Jak to jest? Jak to wygląda? Co jest na niebie? Jak ludzie się bawią? Opowiedz mi.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Dzień? Hmm… – biedny dorożkarz nie wiedział zbytnio co odpowiedzieć, wiedział że nie może palnąć jakiegoś głupstwa, ponieważ może ją to urazić, z drugiej jednak strony chciał jak najdokładniej zobrazować się to co chce jej przekazać – Jak widzisz księżniczko, księżyc powoli zanika, a niebo staje się jaśniejsze. Dzieje się tak ponieważ słońce wynurza się zza tamtej góry. Dzień to wędrówka słońca po całym niebie. – mówiąc te słowa, woźnica jedną ręką trzymając lejce, drugą kreślił po niebie dłonią – Z minuty na minutę niebo staje się coraz to jaśniejsze. Dzieje się tak aż do południa, czyli gdy słońce znajduje się najwyżej. Później, powoli powoli słońce znowu dąży do tego aby się schować tam, za rzeką. W dzień zazwyczaj nie ma imprez w klubach. Kluby są zamknięte. Więc jest nudno. Ludzie wychodzą na ulicy i szukają sposobu jak zabić czas. Tak naprawdę nic ciekawego się nie dzieje. – Mówił tak ponieważ, nie chciał robić przykrości księżniczce.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Oh… hm… to dziwne, Julia mówiła w ogóle co innego. Nie okłamałbyś mnie, prawda?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Nie! Skądże! Ym… ja… ja… - Powożący zaniemówił i wpatrując się w księżniczkę myślał intensywnie jak się wymigać. Jednak długo myśleć nie musiał ponieważ, na jego oczach księżniczka robiła się co raz to bladsza, a jej oczy same jęły się zamykać.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Woźnicy zrobiło się strasznie głupio i poczuł, że oszukał księżniczkę. Gdy będąc pod zamkiem, służba wzięła śpiącą, on wpatrywał się w słońce, które wschodziło zza pasma gór.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Następnej nocy, gdy woźnica znów odwoził Selene, tym razem on rozpoczął:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Księżniczko, bardzo przepraszam za moje wczorajsze niegodziwe zachowanie. Zaiste okłamałem Cię, jednak chciałem zrobić to w dobrej wierze. Tak, to fakt – miasto w dzień żyje, czy wręcz nim tętni. Nie skłamałem, mówiąc że kluby są zamknięte. Jednak nie muszą być otwarte, ponieważ ludzie chodzą po ulicach, a tu gdzie teraz mijamy ten pusty plac, to targowisko. W dzień jest tu pełno straganów, o najróżniejszych barwach, a ludzie garną się tu setkami. A dałbym głowę, że jest tu i głośniej niż w klubie. Dzięki słońcu, rośnie wszystko co zielone. W nocy wszyscy odpoczywają, wraz z roślinami. Oprócz tego, na każdej ulicy jest jakiś mały zakład. Na przykład o tutaj mieszka stary szewc Mikołaj, który klnie jak na szewca przystało, ale serce ma wielkie. A tam, mieszka nasz kowal Antoni, który i dla tych pięknych koni kuje podkowy.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- A ta wielka spiczasta budowla? – wtrąciła jakby zauroczona księżniczka&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- To jest katedra. Tutaj Twoi ojciec, a mój król i pan był koronowany. Tutaj także Twoi rodzice brali ślub. Oraz Ty zostałaś ochrzczona, chociaż ludzie mówią, że początkowo księżniczkę chcieli pochować, jednak w nocy, gdy leżałaś w kościele, Twoja matka, która nad Tobą płakała usłyszała Twój płacz. Dopiero później okazało się, że… wolisz noc.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Bo ja wiem czy wolę… noc jest cudowna, to fakt. Ale… mówisz tak pięknie… ah ile bym dała, aby zobaczyć ten dzień.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Księżniczko! – krzyknął nagle woźnica – Obiecuję Ci, że znajdę sposób, abyś dzień zobaczyła!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ona uśmiechnęła się, po czym pocałowała go w policzek i powiedziała:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Dziękuję Piotrze. – Po tych słowach zasnęła.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dzień po dniu, tydzień po tygodniu – czas mijał.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;I pewnego dnia… gdy dziewczyna znów przysypiała na ramieniu dorożkarza, ona powiedziała:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Do jutra Piotrze.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Coś mi mówi, że spotkamy się szybciej – odpowiedział woźnica tajemniczo z uśmiechem na twarzy, na co panienka się zdziwiła, ale sen ją zmorzył i się wyłączyła&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wóz zatrzymał się przed zamkiem. Woźnica szybko wyskoczył z wozu mówiąc do służby:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Nie wyciągajcie jej! Zaraz wracam! – Po czym pobiegł w stronę komnat królewskich&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wbiegł do środka i już zmierzał w stronę komnaty króla, gdy wtem rzucili się na niego goryle przyboczni.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Woźnica, odbija Ci? Życie Ci nie miłe? My wiemy, że trochę ruchu nie zaszkodzi, ale my lubimy swoją robotę, więc sorry.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Straż chwyciła mężczyznę pod pachę, lecz ten zaczął krzyczeć ile sił w płucach:&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- WASZA KRÓLEWSKA MOŚĆ! PANIE! KRÓLU! CÓRKA! CÓR… – krzyk został przerwany, ponieważ goryl zakneblował mu usta&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Pogięło Cię facet? Chodź Robert, policzymy się z nim na zewnątrz.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Lecz w tej chwili dobiegł ich dźwięk otwierających się drzwi. W progu stał król.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Kto na miłość Boską śmie mnie budzić o tej godzinie?!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Ja Panie! – wykrzyknął Piotr&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- No i masz… nocki źle mu służą… – dopowiedział Robert&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Woźnica? Zaraz… co się stało? Co z Seleną?! Gadaj!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Nic Panie, śpi! Ale nie w tym rzecz! To znaczy właśnie w tym! Panie racz mnie wysłuchać! Błagam!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Mów więc.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Panie, chcę pokazać Twojej Najpiękniejszej córce dzień!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Oszalałeś? Toż to ona śpi… Piotrze? – przytaknął drugi goryl - Piotrze… weź dzisiaj wolne, Paweł Cię dzisiaj zastąpi… Robert ma rację – nocki Ci źle służą.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Panie! Racz mi zaufać! Błagam! Jeżeli kochasz swoją córkę, to pozwól! Tylko na 6 godzin! Obiecałem jej to! A dzisiaj jest jedyna okazja, która na to pozwoli!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Dzisiaj…? – zapytał zaciekawiony władca – A dlaczego właśnie dzisiaj?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- O najwspanialszy! Dzisiaj jest pełne zaćmienie słońca, kolejna taka szansa nie powtórzy się za naszego żywota….&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Aaaah…. rozumiem! Dobrze Piotrze. Masz zatem moje pozwolenie.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Dzięki Ci! Dzięki! Nie pożałujesz tego Panie! – po czym jednym ruchem chwycił swój kapelusz z podłogi i wyleciał niczym przeciąg.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Woźnica wsiadł na powóz. Ruszył powoli i bez pośpiechu. Ponieważ, dopiero kawałek słońca zrobił się czarny. Piotr jechał powoli, patrząc jak miasto budzi się do życia, tym samym jak z minuty na minutę słońce przypominało coraz to bardziej rogala, aż w końcu…&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Trzy… dwa… jeden… dzień dobry królewno!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Twarz Seleny zaczęła nabierać kolory, a jej oczy powoli otwierać się.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Gdzie… gdzie ja jestem? – spytała&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Obiecałem i dotrzymałem obietnicy – powiedział woźnica, którego wręcz rozpierała duma – księżniczko Seleno. Oto dzień. Jest ciemno jak w nocy i obudziłaś się ponieważ mamy zaćmienie słońca. Popatrz na niebo. Widzisz? To oznacza, że księżyc uśmiechnął się do Ciebie i zakrył dla Ciebie słońce. – powóz zatrzymał się, po czym Piotr wysiadł – Chodźmy księżniczko, mamy tylko 6 godzin.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Piotr oprowadzał księżniczkę po całym mieście. Ludzi nie do końca na początku wiedzieli kto to, jednak szybko rozeszła się wieść.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Antoni! – zawołał Mikołaj - Kto to do jasnej cholery jest?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Cicho stary baranie! – zganił szewca kowal i dalej mówił szeptem - Nie wiesz? Toż to księżniczka Selena, ta która umiera na dzień i budzi się w noc!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- O jasna cholera… A z kim ona idzie? To Piotr…? Piotr woźnica?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- No na to wygląda…&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- A to Ci farciarz pierdolony! – podniósł głos podniecony szewc&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Antoni na Boga, ciszej!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;A czas leciał nieubłaganie i nikogo nie słuchał.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Na koniec chciałem pokazać Ci katedrę, o którą spytałaś. Wejdźmy – po czym Piotr popchnął ogromne drewniane wrota, a chłód panujący w świątyni przywitał ich.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Jakie to cudowne! – powiedziała zachwycona i jakby oczarowana gotyckim stylem katedry dziewczyna&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Tak, wiem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Selena, zaczęła nagle biec tanecznym krokiem okręcając się co chwilę w stronę ołtarza. Zatrzymała się, wpatrując się w ogromną rozetę. Blask promieni słonecznych dobiegających przez witraż padał na twarz księżniczki. Piotr zbliżył się do księżniczki oczarowany jej urodą jak nigdy dotąd.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Piotrze?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Tak?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Czy jestem piękna?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Nie znam piękniejszego stworzenia od Ciebie, księżniczko.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Czy mnie kochasz?&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Piotr milczał. Zamknął oczy by zebrać myśli. Wtem poczuł w nozdrzach, jakby świeże powietrze, którym oddychał w nocy. Otworzył oczy i zobaczył zaledwie kilka centymetrów od swojej twarzy jej twarz.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Bo ja Ciebie tak. – powiedziała i nie czekając na odpowiedź, pocałowała Piotra. On natomiast objął ją i tulił, tyle ile miał sił. Lecz poczuł jak jej usta stają się chłodne, a ciało bezwładne. Szybko zorientował się także, że skóra zrobiła się blada.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Dziękuję… – po czym zamknęła oczy i uśmiechnęła się&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Woźnica wziął ją na ramiona i zaczął płakać. Zaćmienie skończyło się, a słońce znów zaczęło promieniować pełnią sił.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Kocham Cię! Słyszysz? Kocham! Kochałem już wtedy, gdy pierwszy raz o to spytałem! Jestem tylko woźnicą! Jestem tylko woźnicą! – krzyczał Piotr płacząc przy tym jak nigdy dotąd.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Trzymając ją nadal na rękach, przytulił ją mocno.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Drugi raz mnie oszukałeś, jeszcze raz i game over kochaniutki… – usłyszał cichy szept&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Piotr spojrzał naglę na księżniczkę i zobaczył, że zaczyna otwierać oczy i poczuł, że jej ciało znów robi się ciepłe.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Trzeci raz nie popełnię tego błędu, obiecuję ukochana!&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- No mam nadzieję, bo wiesz czego najbardziej nie znoszę…&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;- Tak wiem.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Oboje uśmiechnęli się patrząc sobie głęboko w oczy. A niedługo spotkali się znów w tym samym miejscu, lecz tym razem na ślubnym kobiercu.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Koniec&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="bajka"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="proza"/><category term="ze starego bloga"/></entry><entry><title>Powiedz</title><link href="/post/2010/powiedz.html" rel="alternate"/><published>2010-12-05T00:10:00+01:00</published><updated>2010-12-05T00:10:00+01:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2010-12-05:/post/2010/powiedz.html</id><summary type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ile powiedz ile&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;chwil dzisiaj minie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przeminie bezpowrotnie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Momentów ulotnie&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Sekundy minuty godziny&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;gwałtem od nas odbierane&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Chcesz wiedzieć kiedy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Powiesz ostatnie Amen&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dnie miesiące lata&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a ty ciągle taka sama&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Serc zbłąkanych ostoja&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dusze podziurawione łatasz&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pokolenia całe dekady wieki&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;i w nas nadal tkwią&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;niepoprawni Poeci&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Powiedz mi …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Ile powiedz ile&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;chwil dzisiaj minie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Przeminie bezpowrotnie&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Momentów ulotnie&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Sekundy minuty godziny&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;gwałtem od nas odbierane&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Chcesz wiedzieć kiedy&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Powiesz ostatnie Amen&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dnie miesiące lata&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a ty ciągle taka sama&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Serc zbłąkanych ostoja&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Dusze podziurawione łatasz&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pokolenia całe dekady wieki&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;i w nas nadal tkwią&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;niepoprawni Poeci&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Powiedz mi powiedz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;to co zwierciadła twe&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;dwa tają przede mną&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Tego czego boją się&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;nawet największe Twoje&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;lęki i fobie&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Krzycz proszę krzycz&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;jeżeli i taka trzeba&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Niech to catharsis&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;usłyszą zastępy nieba&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Bij uderz drap duś&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;a potem o ścianę rzuć&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zrzuć szatę codzienności&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;ukaż swoje nagie ciało&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zamilcz teraz proszę&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;wargi swe razem złóż&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Pocałunkiem delikatnym&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;odbiorę arszenik Twój&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="wiersz"/><category term="z szuflady"/><category term="ze starego bloga"/></entry><entry><title>Sen w śnie</title><link href="/post/2010/sen-w-snie.html" rel="alternate"/><published>2010-05-10T22:30:00+02:00</published><updated>2010-05-10T22:30:00+02:00</updated><author><name>Marek Sierociński</name></author><id>tag:None,2010-05-10:/post/2010/sen-w-snie.html</id><summary type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;p&gt;Mój pierwszy w życiu sen w śnie… Niestety nie zdołałem sobie go na tyle utrwalić,a by go jakoś mega dokładnie opisać…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe oba sny odbywały się jakby w akademiku. Tzn. otoczeniu podobnym do akademika, w którym teraz mieszkam.&lt;/p&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wszedłem do pokoju. Przez okno pokoju wpadało pomarańczowe światło zachodzącego …&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</summary><content type="html">&lt;div class="post docutils container"&gt;
&lt;div class="body docutils container"&gt;
&lt;div class="postbody docutils container" id="a4b3970-6e09-4976-b661-6e00c63677bc"&gt;
&lt;p&gt;Mój pierwszy w życiu sen w śnie… Niestety nie zdołałem sobie go na tyle utrwalić,a by go jakoś mega dokładnie opisać…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe oba sny odbywały się jakby w akademiku. Tzn. otoczeniu podobnym do akademika, w którym teraz mieszkam.&lt;/p&gt;
&lt;div class="line-block"&gt;
&lt;div class="line"&gt;Wszedłem do pokoju. Przez okno pokoju wpadało pomarańczowe światło zachodzącego słońca. Panował półmrok, a pokój… był pusty.&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Zrobiłem krok i zobaczyłem jak po podłodze przechodzi szybko czarny pająk. Nie był malutki… na oko miał gdzieś 4cm. Rozglądałem się dalej po pokoju, bowiem zacząłem sobie powoli uświadamiać, że ten pokój mimo iż wydaje mi się tak dziwnie znany nie jest dokładnie taki sam jak w rzeczywistym akademiku – zaczęło do mnie docierać, że śnię. Lecz wtem niepostrzeżenie poczułem ból w ręce. To był ten pająk. Widziałem go dokładnie, ponieważ ugryzł mnie w rękę. Czarny, raczej nie włochaty… i z takim dziwnym czerwonym znakiem na odwłoku… &lt;img alt="image1" class="size-full wp-image-85 alignright" src="/images/2017/11/znak-czerwona-klepsydra.png" style="width: 100px; height: 100px;" /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="line"&gt;Nie musiałem go zrzucać – sam szybko uciekł. Wtedy dopiero spostrzegłem, że pokoju jest pełno pajęczyn oraz małych jajek pająka. Małych pajączków w pokoju było co raz więcej. Nie wiedząc dlaczego włożyłem rękę do lewej-tylnej kieszeni w spodniach… wyjąłem coś i ku mojemu zdziwieniu były te same jajka pająka. Obudziłem się… tak mi się zdawało. Znów byłem w akademiku. Tym razem przez korytarz akademika przewijali się nieznajomi. Spotkałem jakiegoś znajomego i chciałem mu opowiedzieć o śnie. Wszedłem do windy. Zacząłem mu opowiadać. Winda stanęła… w połowie.&amp;nbsp; Dopiero wtedy naprawdę się obudziłem.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><category term="Prosto z serca"/><category term="incepcja"/><category term="podróż do przeszłości"/><category term="sen"/><category term="ze starego bloga"/></entry></feed>